Jak dla mnie najlepszym czekoladowym wypiekiem pozostaje
ciasto czekoladowe z przepisu cioci mojej przyjaciółki Marty. Na świecie nie ma jednak ideałów, nie jest nim również to ciasto, bo bardzo długo się piecze (w porywach do 3h w niskiej temperaturze). Smaczną alternatywą dla osób mniej cierpliwych albo mających mniej czasu na pieczenie może być
ciasto czekoladowe, o którym pisałam w jednym z wcześniejszych postów. Wykorzystując je jako "spód" i dodając prosty, smaczny krem na wierzchu, można uzyskać efektowny torcik bez większego wysiłku. Zrobiłam taki torcik na urodziny mojej szwagierki, Ani, a drugi raz na moje urodziny, dla znajomych z pracy, w obu przypadkach sprawdził się bardzo dobrze :-) Nada się na niedzielny deser bez okazji czy na torcik przygotowany na urodziny, imieniny czy inne okazje.
Torcik czekoladowySkładniki (na blachę o średnicy ok 24 cm):
SPÓD
takie jak
tutaj na czekoladowy spód
KREM
- 250g serka mascarpone
- 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 1 łyżka cukru pudru lub 2 łyżki syropu z agawy (można dodać więcej słodyczy, jeśli wolicie słodsze kremy - polecam spróbować zanim rozsmarujecie na spodzie i ocenić wedle własnego gustu, czy trzeba dosłodzić, czy nie; sam spód nie jest specjalnie słodki)
Przygotowanie:
- przygotowujemy spód zgodnie ze wskazówkami z tego wpisu
- gdy spód będzie upieczony, odwrócony, dociążony i wystudzony (= gotowy do dekoracji), szykujemy krem
- do niedużego garnka nalewamy wodę (1/4 pojemności), stawiamy na ogniu i doprowadzamy do zagotowania, a następnie zmniejszamy ogień, a na garnku stawiamy metalową miskę tak, żeby dno znalazło się we wnętrzu garnka, ale żeby nie dotykało powierzchni wody
- na dno miski wrzucamy połamaną czekoladę i rozpuszczamy ją w kąpieli wodnej
- gdy czekolada będzie już rozpuszczona, dodajemy serek mascarpone i powoli go podgrzewamy, mieszając z rozpuszczoną czekoladą, do uzyskania jednolitej masy
- na koniec dosładzamy cukrem pudrem lub syropem z agawy, zdejmujemy z ognia i studzimy
- po zupełnym wystudzeniu kremu, nakładamy go na spód, rozsmarowując po wierzchu i wychodząc nieco poza brzeg, żeby uzyskać efekt czapy
- na koniec, kolistymi ruchami, robimy "ślimakowy" wzorek na kremie na wierzchu ciasta, możemy wetknąć czekoladowe dekoracje (tak jak na zdjęciu) albo posypać czekoladową posypką/startą czekoladą
- przed podaniem schładzamy w lodówce przez 1-2h
Kremu nie należy rozsmarowywać kilkanaście godzin przed podaniem, bo nieco wysycha i robią się na nim brzydkie, ciemniejsze plamy.
Smacznego :-)