No i nadszedł dzień warsztatów 17 kwietnia. Ten dzień zaczął się dla mnie dość wcześnie, o 5 rano pobudka, o godzinie 8 byłam już na dworcu - ostatnie słowa otuchy od męża (tylko nie przypal wody) a o 11 już w Warszawie. Warsztaty zaczynały się o 16:30 miałam więc czas aby pozwiedzać Warszawę (czyt. obskoczyć galerię :) )Po godzinie 16 byłam już na miejscu, lekki stres, przecież nikogo nie znam, jak to będzie ?
Stół był pięknie przygotowany przez organizatorów
Na wstępie zobaczyłam Agnieszkę z bloga Aga w kuchni, mała blondyneczka, która przywitała mnie serdecznym uśmiechem. Kątem oka widziałam też Marzenkę z bloga Kulinarne Szaleństwa Maniusi - w końcu miałyśmy okazję poznać się na żywo. Na końcu sali stał on - Karol Okrasa - główny prowadzący warsztaty w Studio Cook Up.Jako że byłyśmy jedne z pierwszych, dlatego chciałyśmy wykorzystać chwilę i przywitać się z główną atrakcją wieczoru :)Ciepły uścisk dłoni, miły uśmiech i pamiątkowe zdjęcie razem.
Po chwili zaczęły się schodzić również inne osoby, sala zaczęła się wypełniać. Zajęłyśmy nasze stanowiska, założyłyśmy fartuchy i wzięłyśmy menu do rąk.
W menu nie ma naszego dania głównego, które przygotowywaliśmy, a była to zapiekanka warzywna z polędwicą z dorsza.Zostaliśmy podzieleni na dwie grupy: jedna robiła paelle z krewetkami a druga zapiekankę warzywną z polędwicą z dorsza. Najpierw krótka lekcja jak to wszystko przygotować, Karol Okrasa pokazał na szczegółowo jak od podstaw zrobić każdą potrawę.
A to efekt końcowy przygotowania paelli z kurczakiem,krewetkami, mulami oraz kalmarami
Drugie danie przygotowane to zapiekanka z warzywami i polędwicą z dorsza
Jak już wiedzieliśmy co i jak przygotować zabraliśmy się do pracy
Już prawie wszystko gotowe - ostatnie poprawki, czujne oko Karola Okrasy aby sprawdzić czy wszystko tak jak powinno być...oj chyba coś u nas zauważył? :)Podchodzi i układa polędwiczkę z dorsza tak jak powinno się to robić...
Kątem oka na nasze stanowisko spogląda drugi Pan..(i pewnie sobie myśli co te dziewczyny tam narobiły? :)
Ale o co chodzi? przecież to nie ja przesoliłam ;)
No i nadszedł czas hiszpańskiej fiesty
Na koniec dostaliśmy certyfikat uczestnictwa w Warsztatach oraz smaczne upominki od Lidl Polska
Cieszę się, że mogłam poznać tyle miłych, ciekawych i fantastycznych osób. Dziękuję również Lidl Polska oraz Panu Mariuszowi za zaproszenie.
Miałam też przyjemność poznania prowadzącą program " Ugotuj mi mamo" oraz autorkę bloga Smakoterapia - Iwonę Zasuwę
* Zdjęcia zamieszczone na moim blogu są autorstwa fotografa Jarka Sadkowskiego oraz męża Marzenki :)