No trochę mi zeszło od ostatniego posta ;) Do mojej nieobecności przyczyniło się wiele spraw, min. zapalenie oskrzeli ^^. Tak, tylko ja mogę być chora na zapalenie oskrzeli i umierać w domu, gdy za oknem było 28 stopni ;O. Jak się domyślacie zrobiłam również "niewielką" przerwę w treningach, ale już na dniach mam zamiar stanąć znowu mocno na nogi i wrócić do "formy" ;)
A tymczasem wracam z wielkim buuuum , makaron w "sosie" miso z warzywami i łososiem z sezamem <3 Niebo w gębie!