Wstyd mi się przyznać, ale dzisiaj zrobiłam swoją pierwszą tartę szpinakową. Już wzeszłym roku miałam w głowie pierwotne pomysły, które nie doczekały się swojej realizacji. Tym razem, nie pozwoliłam sobie na lenistwo. Wykorzystałam ugotowaną fasolę adzuki i świeże tofu, do przygotowania spodu, na wierzchu zawitał szpinak w towarzystwie brukselki. Tarta, jak dla mnie idealna.
Jednak potrzebny był jeden dzień odpoczynku, jestem dumna bo udało mi się zrealizować większość zaplanowanych przeze mnie rzeczy. Do wieczora jeszcze czas, może zdążę zrobić wszystko.
SKŁADNIKI:
- 70g tofu
- 40g fasoli adzuki
- 60g szpinaku (u mnie mrożonego)
- ok 5 brukselek
- garść posiekanej natki pietruszki
- kilka orzechów włoskich
- 1/2 ząbka czosnku
- przyprawy: suszona cebulka, curry, pieprz ziołowy, czerwona papryka, czarnuszka
WYKONANIE:
- Fasolkę gotujemy do miękkości- ugotowaną blendujemy z tofu- następnie dokładnie mieszamy z przyprawami
- całość przekładamy do aluminowej/bądź wyłożonej papierem do pieczenia formy (w kształcie do tarty- tzw. "płytkiej miski")
- całość pieczemy ok 20 min w 200 stopniach
- ząbek czosnku wyciskamy, dusimy razem ze szpinakiem w niewielkiej ilości wody (ok 8 min), pod koniec dodajemy natkę pietruszki , brukselkę parujemy/gotujemy- kroimy w plasterki
- upieczoną tartę wyciągamy z formy, nadziewamy szpinakiem i brukselka, na sam koniec posypujemy skruszonymi orzechami włoskimi