„Co spakować na lunch do pracy?” – to pytanie, które zadaje sobie co raz więcej osób. Wzrost świadomości na temat odżywiania jest super, jednak często w naszej głowie rodzą się dylematy, albo po prostu panuje w niej kompletny brak weny. Jako jedną z pierwszych inspiracji na blogu dotyczących jedzenia do pracy przedstawiam frittatę – jest to na tyle proste danie, że absolutnie każdy poradzi sobie z jego przygotowaniem, a do tego można je dowolnie modyfikować i urozmaicać ulubionymi dodatkami.
Skład (4 duże porcje):
- 5 jajek,
- 4 garście świeżego szpinaku (około 100g),
- 2 pieczarki,
- 1 czerwona cebula,
- 1 ząbek czosnku,
- 1/2 świeżej papryczki chili,
- 2 łyżki śmietanki kremówki bądź jogurtu naturalnego,
- 4 ugotowane średnie ziemniaki,
- sól i pieprz,
- 2-3 łyżki oleju.
Na patelni rozgrzać olej, podsmażyć drobno posiekane – cebulkę, czosnek i chili. Posolić i podmażać do miękkości.
Do cebuli dodać świeży szpinak oraz pokrojone w plastry pieczarki, lekko całość poddusić następnie dorzucić pokrojone w plasterki ziemniaki. Całość podsmażyć na złoto.
Jajka dokładnie wymieszać, dodać sól, pieprz oraz śmietankę bądź jogurt. Warzywa na patelni zalać masą jajeczną, zmniejszyć ogień i smażyć pod przykryciem 3-4 minuty. Następnie przy pomocy talerza odwrócić fittatę na drugą stronę i ponownie podsmażać*.
* Zamiast odwracać można całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 180st C i podpiekać, aż góra frittaty się zetnie. Należy jednak pamiętać, że patelnia nie może posiadać żadnych plastikowych elementów.

śniadanie, lunch do pracy