
Pierwszy raz podjęłam się wyzwania (sama ze sobą) w lipcu zeszłego już roku. Miałam nie kupować nic poza wyjątkami (bielizna, kosmetyki). Cóż, minęło pół roku, wytrwałam dzielnie jakieś 3 miesiące, dzielnie publikowałam na instagramie swój strój dnia. Uległam w sumie kilka razy, z czego trzy rzeczy były totalną porażką, a skusiła mnie jakaś tam promocja. Były to spodnie z TopSecret, które po jednym założeniu wypchały się na kolanach, były tak źle uszyte, że się zsuwały, materiał okazał się magnesem na wszelkie pyłki, dramat. Była też bluzo-sukienka, również z TopSecret, szary melanżowy kolor noszę od ponad 20 lat, i cały czas nie mogę mu się oprzeć, bluza w noszeniu okazała się worem, który noszę tylko w domu. Ostatnią porażką były botki z Zary, ale Zara tu nie winna, bo kupiłam je na allegro, od razu po założeniu oczy wyszły mi z orbit z bólu (nie mam stópek Kopciuszka) ale zamiast odesłać do puki była taka możliwość to łudziłam się że się rozejdą, nie rozeszły się. Na szczęście mam córkę, więc zaczęłam dla niej już odkładać ciuchy, buty i torebki. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak mi się oczy błyszczały, gdy mama mi opowiadała, jakie to w młodości miała buty, a ja za każdym razem pytałam gdzie one są, no jak mogłaś mi ich nie zostawić. Mając tę traumę w sercu dla Niny wszystko zostawiam. Kupiłam też kilka świetnych baz na wyprzedażach… Podsumowując, nie udało mi się, ale mam w tej chwili w szafie tylko to, co najbardziej lubię i faktycznie noszę, z zamkniętymi oczyma mogę się rano ubrać, bo zawartość mojej szafy jest tak skomponowana, że wszystko do siebie pasuje. Zaczął się nowy rok i mam mocne postanowienie poprawy. Podejmę się wyzwania, ale tym razem mam towarzystwo. Uczciwie zrobiłyśmy innwentaryzację. Nasz plan i założenia na cały rok 2016:
- Każda z nas ma listę rzeczy, które musi kupić. Moja zawiera: płaskie sandały na lato, białą klasyczną koszulę i czarną uniwersalną sukienkę.
- Dopuszczamy kupno 3, słownie: trzech rzeczy które będą do nas krzyczeć: kup mnie, niezależnie od ceny, jakości itd.
- Nie kupujemy żadnych nowych ubrań ani butów, które nie były na liście sporządzonej do 31.12.2015, ani poza tymi 3.
- Do zakazu nie wlicza się bielizny (gatki, rajtki itp.) ani kosmetyków.
- Prezenty ciuchowe się nie liczą (prezent, to prezent, nawet sugerowany co nie
