
Wróciłam, po chorobie czas na regenerację. Od dziś każdy post z daniem będzie zawierał dodatek k w formie podstawowych wartości odżywczych, takich jak białko, tłuszcz, węglowodany, błonnik. Wiadomo, wiosna tuż tuż, a dupsko urosło, przynajmniej mi.W ciągu ostatnich kilku dni pilnie zapisywałam ile czego zjadłam , i niby wegańskie nie tuczy a jednak, przyjmowałam o 100 kcal na dobę za dużo.
Pomimo treningów różnej maści (bieganie, joga) masa się zrobiła, więc teraz czas na rzeźbę. Te 100 kcal to niby nie wiele, ale stówa, zakładając, że aby schudnąć 1 kg należy spalić 7000 kcal, to właśnie 100x 30 dni x 12 miesięcy dało mi dokładnie nadwyżkę 5 kg w ciągu roku. Te cholerne aplikacje na telefony nie kłamią, monitoruję wagę i niestety, ale dokładnie w zeszłym roku o tej porze waga pokazywała 5 kg mniej, przy moim wzroście 174 cm aż tak to się w oczy nie rzuca, nadal mieszczę się w swoje ubrania, tylko jakieś takie bardziej dopasowane się zrobiły.
Nie ma co marudzić, tylko zabrać się do pracy, w moim przypadku redukuję dzienną dawkę kalorii na dobę do 1500 i dzienna dodatkowa aktywność to średnio godzina w formie jogi, biegania i ćwiczeń siłowych, które są niezbędne aby móc wykonać pewne asany (pozycje jogi). WHO podaje, że zbilansowana dieta na dobę powinna zawierać 15% białka, 30 % tłuszczu i 55 % węglowodanów, tak więc postaram się tak komponować posiłki aby wartości odżywcze mieściły się w tych ramach.