
Jestem niesamowicie dumna z tych ciasteczek, zarówno z ich wyglądu i smaku, bo zebrałam same komplementy i nikt nie chciał uwierzyć, że nie są z cukierni, nie mówiąc już o tym, że są w 100 % wegańskie. Te ciacha to idealne połączenie kruchego ciasteczka z kremem, lukrem i orzechami. Użyłam rozpuszczalnej kawy zobożowej (Inka), ale śmiało można użyć zwykłej kawy. Ciacha zachowają swoje walory smakowe nawet tydzień.
Składniki na ciastka:
350 g mąki pszennej
150 g oleju roślinnego (u mnie kokosowy rafinowany)
50 ml mleka roślinnego (u mnie było to sojowe)
100 g cukru pudru
1 banan
czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej
szczypta soli

Przygotowanie ciastek:
Na gładką masę zblenduj olej, banana i mleko.

Do dużej mośki przesiej mąkę, kawę, sól i cukier puder. Dodaj masę bananową.

Zagnieć gładkie ciasto, owiń w folię spożywcza i schłódź w lodówce przez 30 minut.

Schłodzone ciasto rozwałkuj na grubość 3-4 mm, powykrawaj ciasteczka. Przełóż je na blachę (będą potrzebne dwie) wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz w temp. 180 C na środkowej półce piekarnika przez około 12-15 minut.

Składniki na krem:
150 g orzechów nerkowca
50 g oleju roślinnego
100 g cukru pudru
szczypta soli
czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej (zwykłej) lub 2 kawy zbożowej

Przygotowanie kremu:
Podczas chłodzenia ciasta namocz orzechy w gorącej wodzie (około 30 minut). Odsącz je z wody.

Zblenud na gładką masę wszystkie składniki na krem.

Lukier kawowy:
100 g cukru pudru
łyżeczka gorącej! wody
łyżeczka kawy rozpuszczalnej
+ około 20 połówek orzechów włoskich do dekoracji

Składanie ciastek:
Ciasteczka po upieczeniu wystudź. Na każdym równomiernie rozłóż łyżeczkę kremu, przykryj drugom ciasteczkiem. Na wierzchu rozsmaruj lukier (łyżeczkę) i połóż orzeszek.

Smacznego 