
Moje zapasy jabłek zaczynały się marszczyć, więc zrobiłam kilka kg musu jabłkowego i tak sobie wykombinowałam ulubiony typ ciastek, czyli wszystko wymieszać, uformować i upiec. Miśka zachwycona, bo uwielbia jabłka z cynamonem. Ps. cukier tylko do dekoracji, bo zastąpiłam go w ciastach daktylami.
Składniki:
250 g mąki, u mnie było to: 100 g gryczanej, 100 g pszennej i 50 g pszennej razowej- może być tylko pszenna
100 g daktyli
100 g masła kokosowego/oleju lub 120 ml oleju roslinnego
100-150 g musu jabłkowego (1 średnie jabłko)
*możesz po prostu obrać jabzo i je zblendować
łyżeczka sody oczyszczonej
łyżeczka cynamonu
szczypta soli
*do dekoracji (można pominąć) pół łyżeczki cynamonu z 2 łyżkami brązowego cukru

Przygotowanie:
Daktyle zalej wrzącą wodą i odstaw na minimum 15 minut, no chyba że Twój blender ogarnie temat to pomiń moczenie i od razu zblenduj je z masłem kokosowym/olejem, jeżeli moczysz daktyle to odsącz je z wody przed blendowaniem, możesz też dodać do tego jabłko w jeżeli nie masz musu. Wszystkie składniki wrzuć do dużej miski. Moja rada: dodaj najpierw połowę musu jabłkowego i wymieszaj wszytko, bo może się okazać że połowa wystarczy, wszystko zależy od tego jak bardzo soczystych jabłek użyjesz.
Wymieszaj wszytko najpierw łopatką, potem dłonią, ciasto nie powinno się ani kruszyć ani kleić do rąk.
Formuj kulki wielkości orzecha włoskiego, obtocz każdą w mieszance cukrowo-cynamonowej
i spłaszcz każdą sztukę szklanką lub dłonią
Piecz ciacha w temp. 180C 15 minut na środkowej półce piekarnika.
Wiem, że wyglądają trochę jak klopsy, w sumie to za piękne nie są, ale smakiem nadrabiają!

Smacznego!
