
Jaka buła jest każdy widzi. Te są o tyle wyjątkowe, że ciężkie ale puszyste, miękkie w środku ale z chrupiącą skórką, która mięknie z godziny na godzinę, a przede wszystkim się nie kruszą! Testowanie na 6latce wzbudziły zachwyt.
Składniki na 8-10 bułeczek:
330 g mąki pszennej (u mnie standardowo część- 80 g pełnoziarnista)
70 g płatków owsianych
20 g świeżyć drożdży
250 ml mleka sojowego
50 ml oleju roślinnego (3-4 łyżki)
40 ml syropu trzcinowego/klonowego/z agawy
pół łyżeczki soli

Przygotowanie:
Odłóż łyżkę płatków do posypania bułeczek a resztę zmiel w blenderze lub młynku.

Drożdże rozpuść w 50 ml ciepłego mleka z odrobiną słodkiego syropu i odstaw w ciepłe miejsce pod przykryciem.

Pozostałe 150 ml mleka dobrze podgrzej i połącz w jednej misce ze zmielonymi płatkami owsianymi, olejem, solą i syropem trzcinowym.

Dokładnie wymieszaj i odstaw na chwilę aż masa się zwiąże i przestygnie. Zajmie to dokładnie tyle czasu, co budzenie się drożdży w międzyczasie.

Połącz wszystkie składniki (mąki, papkę owsianą i drożdże) w jednej misce.

Zagnieć ciasto.

Odstaw w ciepłe miejsce pod przykryciem, aż ciasto podwoi swoją objętośc (około 1,5 h).

Wyrośnięte ciasto wyrób chwilę, podziel na równe części i uformuj bułeczki.

Ułóż je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj szmatką i pozostaw na 20-30 minut do ponownego wyrastania.

Piecz bez termoobiegu w temp. 190-200 C na środkowej półce piekarnika przez 15 minut.

Smacznego!
