Sok grejpfrutowo-cytrynowo-pomarańczowy*. Do tego domowa granola i działkowe owocki (borówki, porzeczki).
* sok pomarańczowy użyłam gotowy (100%), a grejpfruty i cytrynę wyciskałam w wyciskarce.
~*~
Dziękuję za umilenie wczorajszego wtorku moim kochanym przyjaciółkom! (W domu było gorzej, ale liczę czas spędzony w towarzystwie). Uśmiałyśmy się, porobiłyśmy sobie nareszcie razem zdjęcia, które zapewne sobie wywołamy - na pamiątkę :)
Dzisiaj trochę obowiązków domowych, a tak to chyba cały czas będę czytać. Jestem dopiero na 50 stronie, ale polecam "Pana Mercedesa" Stefana Króla (znów dla niewtajemniczonych: Stephen King :P). Na działkę dzisiaj nie pojadę, ale czuję, że jutro tam zawojuję! :D
Miłego dnia! :)
Czasem jeszcze mi ciężko...