Surowa gryczanka wiśniowo-bananowa. Podana z migdałami i gorzką czekoladą + 1/2 grejpfruta.
~*~
Wróciłam, już jestem. Dziękuję Wam za ostatnie uśmiechy, które do mnie wysyłaliście :)
Szpital męczy człowieka. Dobrze, że byłam tam tylko (czasem nawet aż) trzy dni.
Tęskniłam za śniadaniami i za gorzką czekoladą (akurat znajomość z czekoladą wczoraj odnowiłam :D). Uśmiecham się do Was dzisiaj i nadrabiam poniedziałek, także nauka będzie.
Miłego dnia! :)