Chłodne (coraz bardziej) jesienne wieczory spędzam popijając herbatę z mojego świątecznego kubka. Jakże miło jest usiąść
i relaksować się, póki jeszcze nie zaczął się grudzień, a mianowicie czas przedświątecznej bieganiny. Pieczenie pierników, bo już powoli na to czas, gdyż muszą zdążyć zmięknąć do świąt. Albo przygotowanie ciasta na piernik staropolski, który w tym roku zamierzam zrobić, a ciasto na niego musi z miesiąc garować, aby później można było delektować się jego smakiem (oczywiście przepis na niego znajdzie się na blogu).

Już nadszedł ten czas, gdy na sklepowych półkach obok "zwyczajnych" słodyczy możemy znaleźć czekoladowe Mikołaje
i słynne norymberskie pierniczki. W miejscowych kawiarniach górują kawy i gorące czekolady z korzennym dodatkiem . Ostatnio przyszło mi skosztować gorącej czekolady z migdałami, miodem
i przyprawami korzennymi. Brzmi pysznie? Prawda? Nie licząc tego, że za oknem mróz, kocham Święta, pierniczki i czas jaki spędzamy z bliskimi, bo czy Święta to nie wymówka aby na chwilę oderwać się od pracy i obowiązków, a pobyć z tymi najbliższymi? Jest to okres, w którym dzielimy się z innymi swoim sercem. Wspólnie śpiewamy kolędy, obdarowujemy się prezentami. Lecz warto też nie zapominać o tych, którzy nie mają nikogo bliskiego. Niech nikt w Wigilię nie pozostanie sam. Nie należy też zapominać o tych najbiedniejszych. W sklepach i szkołach organizowane są zbiórki, a przyda się wszystko począwszy od żywności i zabawek dla tych najmłodszych. Również zwierzęta w tym okresie potrzebują dodatkowych koców i pokarmu. Dlatego nie zapomnijmy i pomóżmy, aby te Święta dla wszystkich były idealne.
W bodajże poprzednim poście wspominałam, o tym, że muszę w końcu zabrać się za dynię, którą w tym roku przytargałam od babci. Wpierw zrobiłam, więc z niej puree, aby mieć bazę do późniejszych wypieków. Dynię pokroiłam na mniejsze kawałki, wydrążyłam pestki i nie oddzielając od skóry, włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na około 90 min.
(do momentu aż dynia zmięknie). Następnie zmiksowałam blenderem na puree. Puree wyszło sporo. Postanowiłam zrobić babeczki dyniowe i gorącą czekoladę z dynią, a z reszty moja mama zrobiła zupę. Przepisy na dyniowe wypieki znajdziecie poniżej.
Dyniowe babeczki
Składniki:
250 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
130 g cukru
4 jajka
200 ml oleju np. rzepakowego
200 g puree z dyni
1 jabłko starte na tarce
Przygotowanie:
(wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej)
1. W jednym naczyniu wymieszać składniki suche (przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cynamon, szczyptę soli).
2. W drugim naczyniu wymieszać roztrzepane jajka z olejem, puree z dyni, startym jabłkiem i cukrem.
3. Połączyć składniki suche z mokrymi, wymieszać krótko i przelać do foremek.
4. Piec w temperaturze 175 stopni C przez ok. 20-35 min.
Gorąca czekolada z dynią
Składniki (na ok. 3 porcje):
90 g gorzkiej czekolady
180 g puree z dyni (ok. 3 łyżek)
2 łyżki płynnego miodu
2 szklanki mleka
2 łyżeczki cynamonu
Przygotowanie:
1. Mleko zagotować z cynamonem.
2. Do gotującego się mleka dodać połamaną na mniejsze kawałki czekoladę i gotować aż do rozpuszczenia.
3. Następnie dodać miód i puree.
4. Wszystko lekko podgrzać.
5. Czekolada jest gotowa do spożycia :)
Zachęcam do wypróbowania tych przepisów :)
SMACZNEGO :)