Przepis autorski (mój).
Może otrębianka nie wygląda zbyt apetycznie, ale jest naprawdę wielką porcją zdrowia!
Już niewielka porcja otrębów zawiera mnóstwo błonnika i cenne składniki, które pozytywnie wpływają na nasz organizm, a każdy ich rodzaj wyróżnia się konkretnymi właściwościami.
Ja użyłam otrębów orkiszowych - bogatych w żelazo i wapń, dzięki czemu zalecane są one osobom z łamliwymi kośćmi oraz anemią.
Kolejnym składnikiem jest woda kokosowa.
Przyznam, że straaasznie ją uwielbiam, choć jej smak odrobinę różni się w zależności od producenta.
Woda kokosowa ze względu na swoje wartości odżywcze jest najlepszym i naturalnym izotonikiem.
To wielka skarbnica magnezu, potasu, wapnia, fosforu oraz witaminy B1, B2, B3, B5, B6 i C, a poziom elektrolitów jest w niej niemal identyczny jak w osoczu ludzkiej krwi.
O jej walorach zdrowotnych, jak i smakowych mogłabym napisać baaardzo dużo, ale przejdę do proszku z liści Moringa.
Pewnie niewiele z Was o nim słyszało, prawda?
Moringa to taka roślina, która już w czasach starożytnych była uważana za leczniczą.
Kiedyś przy jej pomocy leczono około 300 chorób.
Proszek z jej liści to źródło wysokowartościowego i naturalnego białka, które jest bardzo dobrze przyswajalne, a dodatkowo zawiera naturalny błonnik.
Proszek ten w smaku jest odrobinę ostry, jakby leciutko gorzki, ale nie ohydny...
W 100 g suchego liścia znajduje się:
10 x więcej witamina A niż w 100g marchewki
12 x więcej witamina C niż w 100g pomarańczy
17 x wapnia niż w 100g mleka
15 x potasu niż w 100g banana
25 x żelaza niż w 100g szpinaku
9 x białka niż w 100g jogurtu
Spożywanie liści Moringa:
- zwiększa poziom energii
- poprawia trawienie
- poprawia działanie systemu odpornościowego
- poprawia nastrój
- zmniejsza ciśnienie krwi
- chroni żołądek
- zapobiega i leczy wrzody
- zwalcza wirusa opryszczki
Chyba pistacji nie muszę opisywać?
Dodam w skrócie, że także są zdrowe i m.in. korzystnie wpływają na oczy, naczynia krwionośne, układ nerwowy oraz wyrównują poziom glukozy we krwi.
To kto się skusi na taką otrębiankę?
(1 porcja)
50g otrębów (u mnie orkiszowe)
50 ml + 2-3 łyżki gorącej wody
Dodatkowo:
Ponadto:
miód/syrop z agawy - w wersji na słodko
Otręby zalać gorącą wodą (50 ml), przykryć i odstawić do napęcznienia.
Następnie dodać wodę kokosową oraz rozpuszczony (w pozostałych 2-3 łyżkach wody) proszek z liści Moringa.
Całość doprawić solą lub miodem/syropem z agawy (w zależności od preferowanej wersji) i posypać posiekanymi pistacjami.
(*) Zalecana dzienna porcja to 4-6 gramów.
Proszek preferuje stosować się 2 x dziennie po 2-3 gramy.
Ja na razie stosuje profilaktycznie 3 dni w tygodniu po 1/2-1 łyżeczce.