Lato i kapusta to okres
kiedy częściej niż zazwyczaj przyrządza się gołąbki.
Wiadomo, młoda kapustka ma ten urok, tą delikatność,
nie to co później, kamienna głowa.
Ale co, jak ma się ochotę na to mięsko z ryżem,
ale nie ma kapusty?
Zajrzałam do lodówki i tam uśmiechnęła się do mnie cukinia.
Pomyślałam sobie, a cóż to za różnica i to i to jest zielone?
I tak powstały moje gołąbeczki. :)
Nadzienie:
300 g mielonej łopatki
woreczek ryżu Uncle Ben`s
cebula
ząbek czosnku
łyżeczka majeranku
łyżka skórki otartej z cytryny
sól i pieprz do smaku
łyżka manny
jajko
Sos:
szklanka przecieru pomidorowego
0,5 szklanki pikantnego keczupu
sól i pieprz do smaki
Oraz:
2 młode cukinie
2 łyżki masła
łyżeczka słodkiej papryki
wykałaczki
Ryż gotujemy jak zaleca producent na opakowaniu.
Do mięsa dodajemy startą na tarce cebulę,
czosnek przeciśnięty przez praskę i przyprawy.
Na koniec dodajemy ryż, mannę i jajko , dokładnie wyrabiamy.
Cukinię myjemy, odcinamy końcówki i kroimy w cienkie plastry.
Jeśli nie będą za grube, spokojnie pozwolą się zwinąć bez pękania.
Jeżeli któryś pasek okaże się za gruby, wystarczy posypać solą
i odstawić na chwilę. Później płuczemy w wodzie
i można zawijać.
Na każdy pasek cukinii nakładamy porcję farszu i zwijamy.
Przebijamy wykałaczką aby nam się nie rozwijało.
Wszystkie oprószamy papryką i smażymy na maśle,
na wolnym ogniu aż się lekko zrumienią.
Przed obróceniem na drugą stronę usuwamy wykałaczki.
Składniki na sos wlewamy do garnka i zagotowujemy.
Doprawiamy do smaku, jeśli keczup jest dość pikantny
wszelakie dodatki są zbyteczne.
Roladki wprost z patelni układamy na talerz, polewamy sosem
i możemy zajadać.
I tak to powstała, szybsza , łatwiejsza ( moim zdaniem)
wersja znanych i lubianych .