Dzisiaj, w święto zakochanych, w hotelu Forum odbyła się kolejna edycja krakowskiego festiwalu kulinarnego Najedzeni Fest! Było niezwykle kolorowo i romantycznie – niektórzy wystawcy mocno postarali się o to, by swoim stoiskiem przyciągać wzrok głodnych gości.
Jak zwykle nie sposób było spróbować wszystkiego, ale skusiłam się m.in. na wspaniałą zupę od Eataway – dal shorba z czerwonej soczewicy, z pomidorami, imbirem, czosnkiem, ziołami i masłem klarowanym (swoją drogą, poczytajcie o tym projekcie – warto!). Zachwyciły stoiska od Atelier, Słodkiej Manufaktury i amerykańskiej cukierni Sweet Life (ich brownie z solonym karmelem porwałam też na wynos). Zaintrygowały kolorowe holenderskie sery, szczególnie ten z lawendą (pyszny!), oraz naturalny popcorn z karmelem i chilli od SnobPop. Zjadłam też całkiem niezłe pikantne butter chicken od katowickiego Hurry Curry (dobra informacja dla miłośników indyjskiej kuchni – od niedawna lokal działa też w Krakowie) i w końcu skusiłam się na meksykańską Calaverę i ich guacamole oraz świetną quesadillę z wieprzowiną, kolendrą, ananasem, żółtym serem i cebulą. Z kolei dzięki zakupom u Pacific Kai będę mogła przywołać smaki wakacji w Brazylii (wróciłam kilka dni temu i już za nimi tęsknię) – znalazłam u nich tapiokę i pulpę z przeróżnych egzotycznych owoców.
A Wy tym razem z czym wyszliście z Forum? :)
Zobacz też:
Bądź na bieżąco:
Reszta zdjęć wraz z podpisami - wkrótce
tutaj.