Chwaliłam się Wam ostatnio paczką od Nature’s Bakery i obiecałam napisać coś więcej o tych pysznych batonikach, które w Polsce wciąż nie są zbyt popularne. Może dlatego, że nie wszędzie można je dostać. Wiem, że bywają na stałe w Rossmannie i Tesco (ale też nie każdym).

Może na początek napiszę Wam, co to w ogóle jest.
Są to bardzo popularne (szczególnie wśród tej wegańskiej części społeczności) batony, a właściwie ciasteczka. Są zdrowe, wegańskie, koszerne, bez GMO, jaj, barwników ani żadnych innych sztucznych dodatków. Co jeszcze jest ich niewątpliwym atutem wypiekane są z pełnoziarnistej mąki. 

W środku każdego batonika znajduje się pyszne, owocowe nadzienie, którego głównym składnikiem jest figa i zależnie od wybranego wariantu smakowego jakiś owoc (np truskawka, jagoda, cytryna). Ciasteczka najlepiej smakują delikatnie podgrzane, lub podpieczone w piekarniku.
W Polsce dostępne są tylko 3 smaki: klasyczny (figowy), malinowy i jagodowy. O których pisałam Wam już kiedyś tutaj – klik-, była to zresztą pierwsza recenzja jaką w ogóle zamieściłam na blogu. 
W Stanach batoniki są bardzo popularne, jest ich naprawdę duży wybór, na prośby klientów dostępne są też wersje bezglutenowe, a ostatnio firma wprowadziła na rynek też zdrowe, czekoladowe brownie.
Wszystkie dostępne smaki:
Fig bary: klasyczny (figowy), malinowy. jagodowy, mango, dynia z przyprawami, truskawkowy, jabłkowo-cynamonowy, cytrynowy, brzoskwiniowo-morelowy
Bezglutenowe: klasyczny, malinowy, jagodowy, o smaku granatu.
Brownie: klasyczne (czekoladowe), jagodowe, malinowe, miętowe.

W ramach współpracy dostałam do spróbowania:
klasyczny, malinowy, jagodowy (cały kartonik od razu porwał małżyk – jego ulubione), mango, cytrynowy, truskawkowy, brzoskwiniowo-morelowy i jabłko z cynamonem.

Recenzje pozostałych pięciu smaków wkrótce.
I pytanie: które pierwsze? 
Artykuł Nature’s Bakery pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .