Dzisiaj razem z Olgą prezentujemy Wam recenzje drugiego z otrzymanych od ekipy ZmianyZmiany batonów – Aloha.
Uwielbiam kokos, więc z tym batonem, wiązałam najwięcej nadziei, byłam wręcz pewna, że będzie on moim faworytem spośród całej 4, czy tak się stało? Zapraszam

Opakowanie:
Jak u poprzednika (
klik) jest proste, schludne. Z zewnątrz matowe, w środku pokryte gładką folią (z takim wyjątkiem, że tym razem nie jest srebrna tylko przezroczysta). Na odwrocie batona znajdziemy napisy informujące nas, że batony zostały wyprodukowane w całości z naturalnych składników, nie dodano do nich cukru, słodzików, syropów, konserwantów, żadnych polepszaczy smaku ani produktów pochodzenia zwierzęcego (za to 1% zysku ze sprzedaży każdego batona trafia do stowarzyszenia
Otwarte Klatki). Baton waży 69g i ma 286 kcal. Konsystencja: raczej twarda i zbita (jednak zębów na nich nie połamiecie, coś jak taka bardzo masywna chałwa). Ich podstawowym składnikiem są daktyle, figi, migdały i słonecznik.
Skład:
daktyle, figi, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik, płatki kokosowe, nierafinowany olej kokosowy.
Nie ma się do czego przyczepić. Nawet wymieniony olej kokosowy jest nierafinowany.

Jak u poprzednika: zero chemii, glutenu, produktów pochodzenia zwierzęcego i innych udziwnień.
Moja opinia:
Po otwarciu opakowania, ujrzałam batonik o pięknej, miodowej barwie. Zapach.. zapach jest cudowny, naprawdę. Połączenie wanilii z kokosem.
Smak: pierwsze skrzypce grają tutaj daktyle i fili (które fajnie przełamują daktylową słodycz), po chwili czuć delikatną nutę kokosową. Co zauważyłam z wielkim bólem serca, w miarę jedzenia zostaje ona całkowicie przyćmiona przez figę, właściwie to toczy z nią taką walkę, raz czuć figę, raz kokos, by na końcu, po zjedzeniu batona został w buzi taki fajny kokosowy posmak. Baton daje poczucie sytości. Dzięki migdałom, słonecznikowi, orzechom i płatkom kokosowym mamy co pochrupać. Jednak podczas jedzenia zauwazyłam, że pestek jest tu mniej, albo mają mniejsze kawałki niż w batonie kosmos (
klik).
Ile daję?
W smaku kokos nie jest zbyt mocno wyczuwalny, co właściwie jest plusem dla osób nie lubiących go. Bardziej poczułam go wąchając opakowanie niż jedząc. Przez co daję batonikowi:
9/10
Artykuł Baton Aloha – ZmianyZmiany pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .