
Zrobiłam mały sondaż wśród znajomych:
"Czy zjadłbyś/zjadłabyś rybę/warzywo/mięso wiedząc, że to zagrożony gatunek?" Większość odpowiedziała, że w normalnych warunkach raczej nie. Ale na pytanie: "Którą rybę wybrałbyś/wybrałabyś na obiad: śledzia czy doradę albo makrelę czy solę?" odpowiedź brzmiała zwykle - doradę i solę. Tak się składa, że obu gatunkom, na skutek nadmiernych połowów, grozi wyginięcie. Skąd więc ten dysonans? Niby nie zjedlibyśmy ginącego gatunku, ale na talerzu wybieramy właśnie te zagrożone? Większość z nas po prostu nie wie, że decyzje jakie podejmujemy na stoisku z rybami mogą wpływać na tak poważne sprawy jak przeżycie gatunków! Szczerze mówiąc, mnie samej również nie chce zmieścić się w głowie fakt, że
w osiedlowym sklepie mogę kupić na obiad przedstawicieli zagrożonego gatunku... A jednak! Co w takim razie zrobić, abyśmy samolubnie nie "wyjedli" morskich stworzeń? Uwielbiam ryby, ale nie chcę, by moje wybory spożywcze powodowały spustoszenie w środowisku... Co mogę zrobić? Kupować i gotować świadomie!
World Wide Fund for Nature czyli w skrócie WWF to międzynarodowa organizacja zajmująca się szeroko rozumianymi działaniami na rzecz ochrony środowiska, w tym działaniami edukacyjnymi. Jednym z prowadzonych przez WWF programów jest promocja zrównoważonego rybołówstwa i działania na rzecz zachowania różnorodności biologicznej mórz i oceanów czyli po prostu powstrzymanie procesów prowadzących do wyniszczenia poszczególnych gatunków zwierząt wodnych zamieszkujących naszą planetę. Jedną z metod jest próba nauczenia nas, zjadaczy i przygotowywaczy ryb i owoców morza, jaką rybę wybrać na obiad i nie narobić przy tym szkód środowisku. W tym celu współpracownicy WWF przygotowali poradnik
Jaka ryba na obiad? o którym pisałam niedawno przy okazji przepisu na
faszerowane śledzie inspirowane przepisem na "pożenione" sardynki
Honey and Co: Food from the Middle East Sarit Packer i Itamara Srulovitcha.
Ale poradnik to nie wszystko. WWF sprezentował nam także coś co lubimy najbardziej czyli książkę kucharską, którą (w formie e-booka) możemy ściągnąć ze strony organizacji (czyli
stąd).
"Ryby wybrane" to książka pełna nie tylko porad dotyczących tego jak jeść ryby w zgodzie ze środowiskiem naturalnym, ale i przepisów na dania z bezpiecznych (czytaj: niezagrożonych) gatunków, których autorem jest Grzegorz Łapanowski.

W wersji papierowej otrzymujemy niewielką książeczkę w ascetycznej, białej, twardej oprawie wydrukowanej na ekologicznym papierze. To tylko 64 strony, z czego 25 poświęcono na wstęp dotyczący problemów związanych z nadmiernym połowem ryb i tego, co my sami możemy w tej sprawie zrobić. Dlatego przepisów jest niewiele - zaledwie 18, ale są to przepisy na prawdę interesujące i przemyślane, a do tego opatrzone fantastycznymi zdjęciami. Ostrygi z granitą z ogórka i imbirem, indyjska zupa curry z owocami morza, spaghetti z omułkami i czarniakiem oraz koprem włoskim czy fishburger z jajkiem i sosem tatarskim... te przepisy dowodzą, że narzucenie sobie pewnych ograniczeń podczas robienia zakupów nie musi oznaczać, że będziemy jeść nudno, szaro i niesmacznie.

Na końcu dodatek w postaci przejrzystego poradnika
"Jaka ryba na obiad" z jednoznacznym określeniem jakie gatunki ryb i owoców morza możemy kupować bezpiecznie, na jakie uważać, a jakich po prostu nie kupować. Tyle tylko, że poradnik na końcu książki będzie skuteczny tylko wtedy, jeśli weźmiemy go ze sobą na zakupy (albo nauczymy się na pamięć)... możemy też wydrukować sobie listę bezpiecznych gatunków i nosić w portfelu, albo ściągnąć aplikację
WWF Poradnik :)
Wracając do treści - książka jest na prawdę bardzo przemyślana i rozsądnie rozplanowana. Wstęp jest obszerny i nie dotyczy wyłącznie kwestii ekologicznych, ale zawiera też dużo ogólnej wiedzy o rybach w kuchni. Jak wybierać, jak przechowywać, jak oprawiać i filetować, czy wreszcie z jakimi smakami łączyć - to wszystko mogłoby z powodzeniem znaleźć się w znacznie obszerniejszej publikacji poświęconej gotowaniu ryb i owoców morza. Do tego sporo informacji na temat "bezpiecznych" gatunków ubarwionych ładnymi rysunkami... To wszystko powoduje, że dostajemy zestaw narzędzi, a których można korzystać nie tylko jak z książki kucharskiej, ale także inspirującego przewodnika po rybnej kuchni zachęcającego do testowania własnych pomysłów kulinarnych. Aż trudno uwierzyć, że książka jest dostępna bezpłatnie!
Na prawdę warto ściągnąć sobie egzemplarz
"Ryb wybranych". Jeśli chociaż raz na jakiś czas każdy z nas zmieni plany i zamiast zagrożonej soli wybierze na obiad śledzia, może uda się odbudować populację zagrożonych gatunków i za jakiś czas znów będziemy mogli cieszyć się łososiami z Bałtyku i węgorzami w rzekach i jeziorach... Książka może mała, ale sprawa - wielka.
Autor przepisów: Grzegorz Łapanowski
Wydawca: WWF Polska i Fundacja Szkoła na Widelcu
Rok wydania: 2015
Strony: 64
Liczba przepisów: 18
Język: polski
PS 1 Dziękuję WWF za udostępnienie papierowego egzemplarza książki do recenzji.PS 2 Na zdjęciach książce towarzyszą dwa śledzie uwędzone w domowej wędzarni :)