Bardzo lubię hummus i swego czasu często go kupowałam i jadłam jako przekąskę ze szkockimi ciasteczkami owsianymi. Było tak do czasu, gdy zorientowałam się jak banalnie prosty jest w przygotowaniu hummus. Jedynym niezbędny składnikiem, dodatkiem do tej pasty z ciecierzycy jest tahina, czyli pasta sezamowa. Można ją kupić, ale równie dobrze można ją przygotować samodzielnie. Przepis na tradycyjny hummus miałam dodać już dawno temu, ale jakoś zwyczajnie się nie składało, zazwyczaj znikal zanim zdazylam mu zrobiczdjecie ;). W końcu jednak, korzystając z Festiwalu Kuchni Arabskiej postanowiłam się zmobilizować, przygotowac hummus, zrobic mu zdjecie i podac na niego przepis. Dziś przedstawiam Wam wersję tradycyjną - podstawową, ale z pewnością pojawią się jeszcze inne odmiany hummusu z różnymi dodatkami.
Składniki: - puszka ciecierzycy (400g)
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki pasty sezamowej - tahini
- sok z 1 cytryny
- 0,5 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
- 0,25 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
- oliwa z oliwek extra virgin
- sól
Przygotowanie:
Ciecierzycę odsączyć, wodę zachować.
Ciecierzyce wsypać do miksera, dodać pastę sezamową (tahinę), czosnek, sok z cytryny, kmin, pieprz kajeński, szczyptę soli i odrobinę oliwy z oliwek. Wszystko dokładnie zmiksować na jednolitą masę. Jeżeli hummus jest zbyt suchy dodać odrobinę wody z ciecierzycy i/lub sok z cytryny (do smaku) lub nieco więcej oliwy. Hummus nie powinien być zbyt płynny, ani zbyt suchy, powinien mieć konsystencję gestej smietany.
Hummus przełożyć do miseczki, przybrać oliwą, szczyptą pieprzu kajeńskiego, kilkoma ziarenkami ciecierzycy i/lub natką pietruszki.
Smacznego!