Można by dużo mówić o słodyczach w USA, o tym, że większość jest robiona z półproduktów, za słodka itp. Ale na sernikach znają się świetnie, są takie jak lubię – kremowe, delikatne. Jeden z lepszych – obłędny sernik czekoladowy jadłam w Appleton, w sieci restauracji Olive Garden (Black Tie Mousse Cake w menu), w której pracuje moja znajoma Jagoda (dzięki kochana!).
Na czekoladowym spodzie, z intensywnie czekoladową warstwą sernika, lekkim musem i czekoladową polewą. To było jedno z ciast, które obiecałam sobie powtórzyć po powrocie, no i proszę!
Efekt końcowy jest bardzo zbliżony do oryginału, możecie spróbować kawałka Ameryki w domu 