Kto z Was lubi chałwę? My przyznamy się, że w dzieciństwie kiedy jadła ją nasza mama to aż krzywiłyśmy się na wszystkie strony zadając sobie pytanie jak można zjeść coś tak dziwnie gorzkiego. Po latach chałwa i my to nieodłączny element, co oznacza, że do niektórych smaków po prostu trzeba dorosnąć :P
O chałwie lnianej słyszałyśmy już jakiś czas temu i kusiła nas niemiłosiernie ale nigdzie w okolicy nie była dostępna. Dlatego gdy natknęłyśmy się na nią w delikatesach nie było możliwości aby jej nie kupić.
Nazwa: „Chałwa” lniana sezamowa
Firma: Gacjana Janusz Gaca
Skład: sezam, siemie lniane, żurawina, ksylitol
Masa netto: 100g
Wartości odżywcze:
100g/487,7 kcal, tłuszcz – 34,4g, węglowodany – 30,5g w tym cukry – 30,3g , białko – 15,8g
Informacje dodatkowe: Bez glutenu, wykonano ręcznie, bez konserwantów i sztucznych barwników.
Sklep: Delikatesy T&J
Cena: 6,99 zł
Nasza opinia
Wygląd: Zwykła papierowa torebeczka i my już jesteśmy kupione :) Dodatkowo przez okienko możemy dostrzec jak wygląda jej zawartość. Również prosta etykieta w ładnych kolorach powoduje, że od razu nasuwa nam się myśl, iż kupujemy produkt zdrowy i naturalny co ma także swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. W środku znajdziemy 9 kostek chałwy co daje około 100g produktu. Widać w nich wyraźnie kawałki żurawiny oraz sezamu.
Smak: Zapach jest typowo sezamowy z lekko słodko nutą. Po spróbowaniu w pierwszym momencie czujemy chałwową goryczkę i słodycz ksylitolu, który sprawia, że całość nabiera tak jakby orzeźwiającego wymiaru (erytrytol powoduje podobne odczucia). Osoby, które używają właśnie tego cukru wiedzą o czym mówimy. Konsystencja jest niesamowita, ponieważ chałwa dosłownie rozpływa się w ustach (między innymi za sprawą siemienia lnianego) pozostawiając nam na samym końcu kawałki żurawiny i ziarenka sezamu. Żurawina jest słodko-kwaśna co idealnie zgrało się z resztą smaków a rozgryzanie sezamu było dodatkowym atutem na sam koniec konsumpcji. Jeśli chodzi o siemię lniane to tak jak już wspomniałyśmy przyczyniło się do rozpływania się chałwy a podczas jej jedzenia cały czas gdzieś w tle pojawia się ten charakterystyczny lekko roślinny smak.
Podsumowanie: Na pierwszy ogień kupiłyśmy wersję z sezamem aby w ten sposób rozpocząć naszą przygodę z tą firmą. Jednak już nie możemy się doczekać aż spróbujemy kolejnych wersji, które nie mają w sobie sezamu! Trzeba przyznać, że cena nie jest niska ale chałwy są tak intrygujące i z tak pięknym składem, że od czasu do czasu z przyjemnością sięgniemy po taką przekąskę.
Ocena: 6 pand
___________________________
Przypominamy, że zostały tylko 3 dni do końca konkursu!
Odpowiadajcie na pytanie i udostępniajcie dalej! :)