~brzoskwiniowy "serniczek" na zimno z kaszy jaglanej z domową wegańską czekoladą~
Nie wiedziałam jak nazwać to śniadanie...padło więc na kolejny serniczek na zimno, chyba za sprawą konsystencji... ;) Śniadanie na zimno - cudowna rzecz w gorący dzień! Chociaż wiecie co? Bardzo mnie cieszą te upały - kocham taką pogodę :D Jednak gdy dwa dni temu w ogrodzie babci zobaczyłam masę zeschniętych krzaków warzyw to jednak smutno mi się zrobiło i doszłam do wniosku, że i deszcz potrzebny...W tym roku niestety cukinii od babci nie dostaniemy :( A zawsze tak hojnie nas nią obdarowywała! I moje maliny uschły! :( Oprócz warzyw zwierzęta też cierpią podczas upałów więc pomóżcie im - wystarczy wystawić przed dom/klatkę bloku pojemnik z wodą - niewielki gest, a dla bezpańskich zwierząt zbawienie :)
PRZEPIS /1 porcja/
~60g kaszy jaglanej
~szklanka wody/mleka
~szklanka puree z brzoskwiń (ze skórką)
~łyżeczka agaru - płaska
~opcjonalnie coś do posłodzenia
Kaszę gotujemy na wodzie/mleku. Następnie dodajemy do niej puree z brzoskwiń i opcjonalnie słodzimy, blendujemy kaszę na gładką masę. Dodajemy agar, mieszamy i ponownie zagotowujemy. Gotujemy ok. 3 minuty i przekładamy kaszę do naczynia. Studzimy i wkładamy na noc do lodówki. Podajemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)