Słynny czekoladowy deser, po francusku "fondant" (rozpływający), po angielsku "lava cake". Nie jest to najprostszy deser na świecie, minuta za długo w piekarniku i po prostu nie wyjdzie. Najważniejsze jest aby wnętrze ciasta było rozpływającej się konsystencji.
Pomysł pojawił się pewnie pod wpływem oglądania wszystkich masterchefów, chciałam sprawdzić czy uda mi się zrobić idealny lava cake niczym Gordon Ramsay, no i wyszło ;)
Składniki
- 200 g czekolady gorzkiej (min 70% kakao, najlepszej jakości jaką możesz dostać)
- 200 g masła
-50 g masła klarowanego
- 200 g cukru brązowego
- 4 jajka
- 4 żółtka
- 200g mąki
Przygotowanie
Roztopić czekoladę i masło w kąpieli wodnej.
Odstawić na chwilę aż przestygnie. Ubić całe jajka i dodatkowe żółtka z cukrem. Składniki połączyć z czekoladową masą. Dodać mąkę i wymieszać. Foremki posmarować klarowanym masłem i posypać kakao, wstawić do zamrażarki na 10 min. Wyjąć foremki i wlać do nich czekoladową masę, wstawić do lodówki na min 20min (max na 24 godz) lub zamrozić jeśli na przykład połowę chcemy zjeść innego dnia. Pieczemy 10-12 min w temp. 200 stopni, do momentu aż uzyskamy chrupiącą skorupkę z wierzchu. Przekładamy na talerz stawiając kokilkę do góry nogami tak aby fondant łatwo się wysunął. Przekrawamy jedno ciastko aby zobaczyć czy masa w środku wypłynie oraz czy nie jest surowa. Jeśli masa jest idealna, podajemy gościom posypane cukrem pudrem lub z sosem karmelowym.