Historia tych maleństw pochodzi z Austrii, miasta Graz. Są wyjątkowo szybkie i niezwykle pyszne. W sam raz na raz, w sam raz do ręki, w sam raz na Święta.
Pączki znikają w ekspresowym tempie. Pierwsze pączki robiłam za pomocą łyżki, teraz wkładam masę do rękawa cukierniczego z dużą dziurą i...mniej się brudzę.
Zróbcie je od razu z podwójnej porcji. Mogą poleżeć.
Składniki
- 280 g serka homogenizowanego np.Danio lub waniliowego serka z wiaderka
4 duże świeże jaja
4 szklanki mąki pszennej- u mnie szklanka ma 250 ml
szklanka cukru pudru u mnie KUPIEC 2 łyżeczki proszku do pieczenia
opcjonalnie skórka otarta z 1 cytryny-musi być wyparzona wcześniej
olej do smażenia
dodatkowo cukier puder do posypania pączusiów
Najpierw wlej olej do naczynia , w którym będziesz smażyć pączusie.
Wszystkie składniki włóż do miski i szybko zmiksuj na ciasto.Jeśli dodasz skórki z cytryny lub pomarańczy, pączek nabierze niesamowitego aromatu!
Użyłam miksera z trzepaczkami do ubijania piany.
Ciasto będzie kleiste i lepkie, nie dosypujcie mąki, ma takie być.
Włóż ciasto do rękawa cukierniczego i wyciskałam kulki bezpośrednio na gorący olej .
Uwaga! Pączusie rosną podczas smażenia. Same si e odwracają podczas smażenia! Jeśli nie to odwracaj, by usmażyły się na złoto z każdej strony.
Usmażone, najlepiej szczypcami, wykładaj na talerz przykryty ręcznikiem papierowym. Powinny ostygnąć przed konsumpcją, ale będzie trochę trudno się powstrzymać.
Ostudzone posyp cukrem pudrem. I tyle. Można obtoczyć również w cynamonie i kardamonie, jak kto lubi. Można małą szprycą nadziewać kremem jak do karpatki . Takie pączusie jadałam często we Włoszech, nosiły nazwę mini krapfen, z austriacka lub bomboloni- po włosku.. Były właśnie nadziewane kremem mniej więcej, jak do karpatki i trzymane w lodówce. Takie małe, okrągłe ....a tyle radości.
Istnieje wiele wariantów tych mini pączków, składniki łatwo zapamiętać i są dostępne w całej Europie. Szybko znikają, są pyszne!