Kilka składników i mamy leczo gotowe.
Proponuję to aromatyczne danie właśnie teraz kiedy mamy wysyp na paprykę i cukinię baby.
Leczo można zrobić z mięsem lub czysto warzywne.
Smak Was nie rozczaruje.
Można mrozić.
Można pasteryzować.
Dobre na ciepło i na zimno.
Nie cudowane.
Proste jak drut.
Podaję składniki bez ilości, gdyż każdy lubi czegoś więcej lub mniej.To nie ciasto, które musi być odmierzone do łyżeczki.
Składniki
cukinia baby zielona (nie obierać)
cukinia baby żółta (nie obierać)
papryka czerwona
cebule białe
czosnek
przyprawa bez chemii Karahi Chicken Masala ( ta przyprawa często przewija się u mnie w przepisach, gdyż ja nie potrafię bez niej funkcjonować. Kto ją odkrył już ten wie, jak trudno bez niej żyć w kuchni ) Odkryłam jąu Skworcu sok pomidorowy ( żadnych przecierów, chyba , że własne salsy pomidorowe. Przepis na salsę pomidorową znajdziecie w tym miejscu sól himalajska różowa lub morska do smaku
pieprz z młynka do smaku
olej kokosowy do smażenia
olej rzepakowy tłoczony na zimno do wykończenia dania przed samym podaniem. Olej rzepakowy tłoczony na zimno to nasze polskie złoto, które możemy śmiało używać do wszystkiego. Ja używam tłoczony na zimno od Woj Len
Do wysokiego rondla dodaj oleju kokosowego i podsmaż na nim cebulę pokrojoną w grubsze pióra. Dodaj przyprawy Karahi Chicken Masala, następnie curry.
Po chwili wrzuć paprykę oraz cukinię pokrojoną na kawałki.
Wlej około pół szklanki wody, przemieszaj i przykryj. Duś prawie do miękkości. Warzywa mają być jędrne.
Na tym etapie można dodać np.kabanosów, pasują idealnie.
Wlej sok pomidorowy.
Możesz dodać szczypiorku lub dymki z całym pióropuszem.
Duś jeszcze chwilę.
Przed podaniem , już na talerzach polej olejem rzepakowym tłoczonym na zimno.
Możesz dodać pecorino. Ser owczy jest pyszny!
Danie jest tak rewelacyjne, że możesz nim ugościć niejednych gości.
Dodam, że smakuje najlepiej jak zwykle nazajutrz.
Jadłam na ciepło i na zimno.
Jeśli sok wyda się Wam za kwaśny, dodajcie do leczo w czasie gotowanie około 2 daktyli pokrojonych w drobne paseczki.
Daktylami uratujecie każdą kwaśną zupę pomidorową czy sos.
Gorąco polecam.
Robię często kiedy nie mam pomysłu i czasu na stanie w kuchni.