Idealny tytuł opisujący mój dzisiejszy dzień .
Jestem chora i jeszcze ten przedświąteczny okres.
Oszaleć można :)
Ale jak się spodziewacie nie o tym jest książka :)
Termos. Termos jest ciepły, ale nieco zamknięty w sobie.
Termos to czterdziestoletni facet. Dotychczas zatwardziały kawaler i maminsynek. Do niedawna prowadził wygodne życie kawalera, którego sprzątaniem i wiktem zajmowała się mamusia.
W życiu Termosa, a właściwie doktora Tomasza Szroniewskiego nastąpiło kilka życiowych zmian. A właściwie nie kilka, bo cała kumulacja.
Uroczy i przystojny ginekolog pojął za żonę uroczą Miłkę. Kobietę sympatyczną, aczkolwiek trochę bladą społecznie, która na codzień jest psychologiem od zwierząt w miejscowym ZOO.
Miłka jak na kobietę ponad czterdziestoletnią i starszą od Tomasza ma niewielki nadbagaż. Otóż do związku małżeńskiego wprowadziła za sobą dwójkę swoich dzieci: przedszkolaczka Antosia i nastoletnią Hanię. Ale to nie wszystko. Miłka ma jeszcze powiększający się nadbagaż gdzieś w okolicach talii. Właściwie to już nosi rozmiar XXXL a to za sprawą dziewczynki, którą nosi w swym łonie.
Zatem Termos niedługo zostanie ojcem.
W życiu jak to w życiu bywa zdarza się cała masa zabawnych historii, która może pomóc znieść wywrócony do góry nogami świat doktorka. Termos przyjmuje wszystko na klatę i zachowuje się niemal dzielnie, gdyby nie fakt, że wciąż czuwa nad nim Mamusia. Starsza pani nie akceptuje swojej synowej i zwraca się do niej a właście o niej per "ona".
Tomasz ma teraz nie lada orzech do zgryzienia. Jak zaakceptować w jednym domu odwiedzającą mamusię, kapryśną nastolatkę i żonę, która pracę przynosi do domu. I tak za sprawą jednego żółwia w samochodzie, o któym Tomasz nie miał pojęcia dochodzi do wypadku.
Tomasz ze złamaną noga musi podołać wszystkiemu: od ogarnięcia swojej rodziny, przez poskromienie sąsiadek aż do ogarnięcia sprawy z habilitacją, której szef życzy sobie na już.
Powieść Renata Chołuj zebrałą w czterdzieści niewielkich rozdzialików zwanych kapsułkami. I tak za sprawą autorki każda kapsułka to niemal kartka z pamiętnika w narracji oczywiście pierwszoosobowej.
Niesamowicie zabawne wycinki z życia Termosa sprawiły, że poczułam się na maksa zrelaksowana i dodam jeszcze, że zaryzykowałam i pierwszy raz wzięłam ze sobą książkę do wanny :) Obyło się bez strat :)
A teraz na koniec jeszcze raz spojrzcie na okładkę. Widzicie tego uroczego "sexy drwala"... mrrr :) Mógłby ściąć dziś dla mnie jakąś choinkę ;)
Stan podgorączkowy, Renata Chołuj
Wydawnictwo Edipresse, 2016
Moja ocena: 9/10
- Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 54,8 cm Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl