Byliście kiedyś tak mocno zaskoczeni i podjarani jakimś produktem jednocześnie?
Ja właśnie tak miałam przy okazji tego szamponu.
O tym, że kocham kawę i nie mogłabym bez niej istnieć mówiłam nie raz.
A teraz w moje ręce trafił zupełnie wyjątkowy produkt, szampon z linii Tree in the Bootle marki O'right od Organics Beauty
Szampon stworzony został przez tajlandzką markę.
Jego idea to kawa, kawa i jeszcze raz kawa.
Zacznę od tego co najbardziej dziwne i szokujące, ale urocze i intrygujące.
Widzicie tę butelkę. Otóż w całości została wykonana z kawy. Tak! Ta butelka jest organiczna i w całości biodegradowalna. Jej struktura wykonana jest z kawowych fusów i choć bardziej matowa i elastyczna to w niczym nie odbiega od plastikowych butelek. Jakość ta sama, a biorąc zbawienny wpływ na środowisko, zdecydowanie lepsza. Bałam się, że trzymana pod prysznicem butelka może się rozpuścić, zacząć przepuszczać szampon, ale to jednak się nie stało. Korek, a raczej zatyczka wykonana jest z bambusa i jedyny problem to taki, że w podróż nie zabierzesz butelki bo wszystko się wyleje
Gdy odwrócimy butelkę zobaczymy, że posiada ona korek. W jego wnętrzu ukryte jest ziarno kawy, które po zużyciu szamponu można włożyć do ziemi wraz z butelką i po pewnym czasie cieszyć się własnym krzaczkiem kawy. Nie wiem na ile to realne w naszych polskich warunkach, ale chyba wcale... Nie mniej nie mogę się już doczekać, kiedy zasadzę je na grządce :)
Szampon ma delikatną cytrynowo-pszeniczną barwę. W zapachu da się wyczuć delikatnie cytrusowe nuty i o dziwo, nie pachnie wcale kawą. Spodziewałam się kofeinowego zapachu jednak ten równie mocno stawia na nogi.
Ma nieco rzadszą i delikatnie oleistą konsystencją. Daje przyjemne uczucie gdy naleje się go na dłoń. Doskonale rozprowadza się na włosach i świetnie się pieni.
Szampon jest tak rewelacyjny, że można go śmiało używać bez odżywki. Doskonale nawilża i wygładza włosy, znacząco je odżywia, sprawia, że stają się lśniące i sypkie.
Przy moich kręconych i zawsze prostowanych włosach mam ogromne wymagania co do szamponu, ale już dziś wiem, że ten będzie numerem jeden.
Ocena: 6/6
Za przetestowanie szamponu dziękuję Michałowi z Twoje Źródło Urody - fakt ten nie miał wpływu na powyższą recenzję.