Czy Wy też dopiero zapoznajecie się z świątecznymi prezentami?
Tuż przed samą gwiazdką otrzymałam paczuchę od
Le Petit Marseilias w podziękowaniu za dotychczasowe ambasadorskie osiągnięcia :)To już moja czwarta kampania, LPM - dziękuję za zaufanie, które działa w dwie strony :)
O wakacjach już zdążyłam zapomnieć. Tym bardziej zdziwiło mnie takie zestawienie zapachowe. O wiele bardziej spodziewałabym się znaleźć piernikowo-cynamonowych zapachów.
Ale LPM postawił na zaskoczenie i oto powstała
nowa linia kosmetyków Morska PielęgnacjaTym razem w przesyłce od Le petit Marseilias znalazły się dwa produkty.
Jak zawsze to w zestawach tych bywało
pojawił się kosmetyk myjący. A miłą niespodzianką był dodatkowo balsam do ciała w tubce.
Morska linia kosmetyków do pielęgnacji ciała dba o dwa wyjątkowe aspekty pielęgnacyjne. Po pierwsze ten zestaw skupia się na nawilżeniu skóry a po drugie ją odżywia. W skład tej serii wchodzą cztery kosmetyki. Prócz
przyznanych dla ambasadorów kosmetyków, czyli kremu do mycia - odpowiadającego za nawilżanie i balsamu do ciała, który dba o odżywianie znalazły się dwa inne kosmetyki. Uzupełneniem zestawu jest żel do mycia ciała zaangażowany w odświeżanie i mleczko do ciała z grupy nawilżanie.
Kosmetyki LPM morska pielęgnacja są inspirowane skarbami Morza Śródziemnego. Wśród wyjatkowych składników znalazła się biała glinka, która wzmacnia i oczyszcza, algi morskie, które wpływają na regenerację skóry a także minerały morskie i oligoelementy, wśród których na uwagę zasługuje: magnez, cynk i selen.
Krem do mycia umieszczony jest w buteleczce o pojemności 250 ml. Design buteleczki znany jest już wszystkim fanom myjaczków od LPM ale niebieskiej buteleczki jeszcze nie było :)
Krem ma wspaniały, delikatny morsko-pudrowy zapach i jak już na wstępie wspominałam ogromną zaletą jest to, że spodoba się i kobietom i mężczyznom, a w zasadzie nawet powiedziałabym, że nuty zapachowe skłaniają się ku mękim.
Wyjątkową cechą tego produktu jest dość gęsta, kremowa konsystencja. Na zbyt rzadkie i uwodnione kosmetyki tej firmy narzekałam od czasu do czasu. Tu sytuacja się odwróciła. Konsystencja kremu jest idealna.
Krem wyjątkowo się pieni i jest bardzo wydajny. Uwalnia podczas kąpieli delikatny zapach, który przywodzi mi na myśl perfumy mojej mamy, których używała, gdy byłam dzieckiem.
Skóra po kąpieli jest delikatna i miła w dotyku. Zapach na skórze utrzymuje się mniej więcej do kilkunastu minut, więc nie jest super trwały. Czas na mojego faworyta.
Balsamy do ciała, muszą mieć w sobie to coś wyjątkowego, co s
prawi, że zostaną przy mnie na dłużej. Często pozbywam się ich nie wykorzystując całej pojemności.
Jestem przekonana, że tym razem będzie inaczej.
Balsam ma bardzo gęstą a przy tym niesamowicie lekką formułę. Zaaplikowany na skórę natychmiast staje się wyjątkowo nawodniony, co sprawia, że rozprowadzenie go na skórze jest wyjątkowo przyjemne. Chwilę potem można poczuć delikatny chłód produktu. Dla mnie to chyba nowe i tak wyjątkowe doświadczenie. Taki lekki powiew morskiej bryzy. Awwww - kocham to !
Skóra po użyciu balsamu jest miękka, delikatna i nawilżona a zapach utrzymuje się nie kłamiąc cały dzień.
Serię, która przyniesie Wam morskie ukojenie polecam używać w duecie. Balsam jest świetnym uzupełnieniem kremu do mycia i pozwala zachować ten wyjątkowy zapach na dłużej :)
Miłego weekendu :) K,