Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka to dwie młode kobiety, które przyjaźnią się od lat. Dawniej pisały nastoletnie opowieści na lekcjach, w szkolnej ławce.
W Ravillonie, miejscu gdzie znajduje się Czarna Twierdza nie ma chwil na tkliwe historie. To brutalny i bezwzględny świat. Jednak pewnego dnia w to mroczne miejsce trafia młoda dziewczyna Arienne. Szesnastolatka jest czarodziejką i posiada moc, która być może pozwoli jej odmienić to miejsce.
W Czarnej Twierdzy mieszka trzynastu Związkowców, choć nie jest to miejsce wyłącznie zamieszkałe przez mężczyzn, to oni sprawują tam władzę. Gdy do Ravillonu przybywa Arienne wszyscy mężczyźni zwracają na nią uwagę. Dziewczyna niesamowicie ich pociąga, lecz oni są bezwzględni i nie mają wobec niej dobrych zamiarów.
Severo jest najpotężniejszym ze związkowców, uzyskał tytuł Mistrza Walk. Na ten tytuł ciężko zapracował, walka to jego żywioł. Wojownik jako jedyny nie zwraca uwagi na pojawienie się dziewczyny. Jednak jej obecność zaczyna wywoływać w nim nieodkryte dotąd uczucia.
Czy Severo będzie kierował się płonącą rządzą? Czy za sprawą Arienne stanie się potulnym mężczyzną? A jaka w tym wszystkim będzie rola magii?
Powieść, choć bardzo spójna momentami zaczyna nużyć.
Jest pokaźnej objętości, co początkowo nieco przytłacza. Ale jak to bywa w książkach o tak sporej treści są wzloty i upadki.
Literatura fantasy po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczyła: ciekawa narracja, urokliwe miejsca i mocne charaktery głównych bohaterów sprawiły, że książkę czytało się naprawdę przyjemnie
Klątwa, Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka
Wydawnictwo Novae Res, 2017
Moja ocena: 6/10
- Po przeczytaniu tej książki zyskałam 3,8 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 124,2 cm
Przeczytane w tym roku 22/70