Gdy sięgnęłam po raz pierwszy po ten produkt nie spodziewałam się, że cokolwiek zdziała.
Już od lat nie kupowałam produktów do "prostowania włosów", bo dotychczasowe jakie miałam nie tylko nie prostowały ale nadmiernie obciążały i przetłuszczały włosy.
A ten kosmetyk?
Hair Line, mleczko prostujące włosy, Marion
To, na co warto zwrócić uwagę przy mleczku z Mariona to przede wszystkim opakowanie. A co w nim dziwnego zapytasz? Jest białe z niebieskimi elementami, ale nie o wygląd tu chodzi lecz o rozmiar.
Buteleczka mieści w sobie 120 ml mleczka i jest takiego rozmiaru, że wejdzie i do kosmetyczki i do poręcznej torebki. Jest świetne jeśli chodzi o wszelkie wyjazdy. Tutaj z mojej strony duży ukłon, bo gdy w weekendy wyjeżdżam na studia to zależy mi na tym by się upchnąć w małą torbę.
Otwiera się na "klik" jest praktyczne w użyciu.
Teraz co nieco o samym kosmetyku. Mleczko zawiera składniki, które
powodują długotrwałą termoochronę. Producent dodaje też, że efekt prostych włosów utrzymuje się długo, ale jak wiecie działanie czynników zewnętrznych typu mgła, deszcz czy wilgotne powietrze drastycznie skracają czas jaki można zawrzeć w wyrazie "długotrwały".
Mleczko ma swoje właściwe działanie jeśli po nałożeniu wyprostujemy włosy lub je odpowiednio wymodelujemy. Nie obiecuje tu Marion żadnego cud działania, a raczej wspomaganie typowej stylizacji włosów.
Mleczko ma
bardzo przyjemną konsystencję. Jest czymś pomiędzy balsamem a mleczkiem. Nie rzadkie jak typowe mleczka np. do demakijażu, ale też o bardziej płynnej konsystencji niż balsam. Bardzo łatwo rozprowadza się na włosach. Ja
stosuję mleczko zazwyczaj na suche już włosy, ale zdarza się, że czasem z braku odżywki w studencko-wyjazdowych warunkach używam go na mokrych zamiast odżywki.
Producent zaznacza by używać 1 dawkę wielkości orzecha laskowego na krótkie włosy i 2 w przypadku włosów półdługich czy długich
Mleczko ładnie pachnie. Jest to zapach pudrowo-kwiatowy. Nie ma szaleństwa zapachowego, ale raczej wszystkim powinien przypaść do gustu.
Ten kosmetyk
naprawdę działa, choć cudów się nie spodziewałam.
Końcówki się o wiele mniej rozdwajają, włosy nie są tak łamliwe podczas prostowania. Choć niestety nie powoduje efektu drutów na głowie przez kilkanaście godzin (przynajmniej u mnie na kręconych włosach)
Mleczko jest kosmetykiem, który warto mieć, jeśli ma się nieujarzmione po prostowaniu włosy.
Zalety:- wygładza włosy
- sprawia, że są lśniące
- jest lekkie i nie przetłuszcza włosów
- włosy łatwiej się prostują i modelują
- zmiękcza włos
- chroni przed działaniem prostownicy czy lokówki
- tani
- poręczne opakowanie
Wady:- nie sprawia efektu prostych jak drut włosów a jedynie w jakimś stopniu pomaga je ujarzmić.
Kupione w: prezent od siostryCena: ok 6 złCzy kupię ten produkt ponownie: Tak