Kucharzenie może być dla dzieci niezłą frajdą. I tak właśnie jest u nas. Co prawda owo kucharzenie powoduje sporo zamieszania (delikatnie rzecz ujmując), gdy do kuchni wkracza 4 kucharzy, tzn. kucharki:-). W ostatnią sobotę próbowałam ugotować obiad i uwarzyć ser. Szczególnie ser wymaga dużej uwagi i staranności, ponieważ wszystkie garnki, garnuszki i inne pomoce muszę mieć sterylne. Przygotowuję sobie wtedy w tym celu kącik w kuchni i działam. Ale każda z moich dziewczyn chciała zrobić coś innego, każda potrzebowała miejsca (a kuchnia ma jednak ograniczone rozmiary), każda mnie o coś pytała, każda po coś sięgała, czasami potrzebowały mojej pomocy, czasami kłóciły się. Kuchnia wyglądała jak po przejściu tornado. Nic tylko uciekać z tego chaosu:-). Za to po tym trudnym przeżyciu zjedliśmy smaczny obiad z deserem, lodami, ciastem i ciasteczkami. I o zamieszaniu nikt już nie pamiętał. A radości i doświadczeń mnóstwo. Dziś więc o ciasteczkach, które mogą zrobić dzieci. Ciasteczka są zdrowe (choć pamiętać trzeba, że są ciasteczkami, więc z umiarem), proste i smaczne. Świetnie nadały się potem jako przekąska do szkoły.

Jaglane ciasteczka
inspiracja przepisem Iwony
1 szklanka kaszy jaglanej1 bardzo dojrzały banan200 g wiórków kokosowych70 g masła2 łyżki syropu z agawy lub innego, może być też cukier1/2 łyżeczki wanilii w proszku
Kaszę jaglaną przepłukać gorącą wodą i ugotować. Do gorącej kaszy dodać resztę składników, zmiksować. Masa powinna być klejąca, ale gęsta. Z masy lepić kulki, rozpłaszczać je i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 20-25 minut do zrumienienia - pyszne są takie rumiane, bardziej chrupiące ciastka. Można wyjąć je trochę wcześniej, jeśli wolimy miękkie - takie też są dobre, sprawdziłyśmy:-). Zdejmować z papieru po wystudzeniu, ciepłe będą się strasznie kruszyć.
Już sama masa po zmiksowaniu jest taka dobra, że ciężko w ogóle przejść do następnego etapu...