Dosyć trudno jest znaleźć dobry krem nawilżający, który nawilża w sposób intensywny, a jednocześnie nie powodujący błyszczenia się skóry czy też zatykania porów; krem, który bez obaw można stosować na dzień, czy to samodzielnie, czy pod makijaż, nie obawiając się nadmiernego, nieładnego połysku.
Sięgając po produkt marki
Sayen zastanawiałam się, jak spisze się on podczas codziennego użytkowania. Jako końcowy kosmetyk w
kuracji intensywnie nawilżającej spisywał się bardzo dobrze, świetnie zamykając całą terapię. Czy nakładany na dzień każdego ranka również gwarantuje satysfakcję i zadowolenie? ;-)
Zadaniem kosmetyku jest wzmocnienie bariery ochronnej naskórka i regulacja poziomu wilgoci w skórze. Aktywne składniki zwarte w kremie, takie jak Pentavitin®, Pantenol, Witamina E oraz Olej z Awokado, złagodzić mają podrażnienia skóry, ochronić ją przed działaniem wolnych rodników, odpowiednio nawilżyć i zmiękczyć. Regularne i systematyczne stosowanie produktu zaowocować ma skórą gładką, miękką i sprężystą.
Kosmetyk dedykowany jest cerze suchej, odwodnionej, a także dojrzałej.
Krem znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml. Zawartość jego zabezpieczona jest sreberkiem, zatem mamy pewność, że kosmetyk po raz pierwszy otwierany jest właśnie przez nas. Na opakowaniu zawarte są wszelkie niezbędne informacje dla użytkownika produktu, m.in. dokładny skład oraz datę maksymalnego zużycia. Krem jest w ładnym, białym kolorze o delikatnym, przyjemnym zapachu. Nie jest to aromat intensywny i męczący, tylko łagodny i niemalże uspokajający. Konsystencja kosmetyku jest lekka, ładnie prowadzi się po twarzy, nie pozostawiając jej tłustej i brzydko świecącej się. Podczas aplikacji nie roluje się, pomału i stopniowo wnika w skórę.



Na mojej suchej cerze krem spisał się świetnie! Przez cały dzień czułam, że twarz jest dobrze nawilżona, nie miałam uczucia ściągnięcia skóry, którego nie lubię i które od razu dyskwalifikowałby u mnie produkt. Skóra po nim była wyraźnie miękka i przyjemnie gładka. Dobrze sprawdził się także jako baza pod makijaż; nie spowodował również żadnych podrażnień, nawet wtedy, kiedy stosowałam go tuż pod oczami, co się niekiedy zdarzało ;-) Jeśli posiadacie suchą cerę, która potrzebuje solidnej dawki nawilżenia, bez obaw sięgnąć możecie po ten produkt ;-)