Odwiedziłam wiele miejsc,
gdzie można zjeść po wegańsku i jest to jedzenie na coraz lepszym poziomie (nawet w lokalach, które nie są stricte roślinne).
Mam wrażenie, że wegetarianizm (weganizm może w trochę mniejszym stopniu) ma się w Polsce coraz lepiej i powoli przestaje być tematem zagadką.
Kończę rok również z poczuciem, jak bardzo wzrosła moja świadomość zdrowej, właściwie skomponowanej diety roślinnej. Nieustannie odkrywam jej uroki (a jest ich wiele), ale również i cienie (które wynikają z niewiedzy). Jestem przekonana, że odpowiednio zbilansowana dieta roślinna jest jedną z najlepszych rzeczy jakie możemy sobie zafundować (to te blaski). Jednocześnie jednak wiem i podkreślam na każdym kroku, że nie jest to dieta dla tych, którzy chcą żywić się frytkami i kiełbaskami sojowymi, bo wyrządzi im więcej szkody niż pożytku (to te cienie). Z drugiej strony, jeśli chcemy pozostać zdrowi i pełni energii, powinniśmy zadać sobie ten trud i zgłębić podstawy prawidłowego odżywiania. Dla chcącego nic trudnego;)
W Nowym Roku życzę Wam (i sobie) nieustającego zachwytu życiem, otwartości na NOWE i odwagi, by porzucić to, co wadzi i powstrzymuje przed rozwojem. Żyjcie świadomie i pamiętajcie, że wszystko leży w Waszych rękach:)
2. Luty: Złamana kość skłoniła mnie do przyjrzenia się wartościom odżywczym, jakie sobie dostarczam. W szczególności zainteresowałam się
wapniem.
 |
| Fot. CookZoom.pl |
4. Kwiecień:
Kulinarne potyczki blogerów zorganizowane przez Stowarzyszenie Empatia. W tamtym okresie zrobiłam i zjadłam tyle sajgonek, że do dziś trzymam się z dala od papieru ryżowego;) Było to bardzo ciekawe doświadczenie i do dziś uśmiecham się na myśl o wyzwaniu jakiemu podołałam:) I jeszcze raz dziękuję moim wspaniałym: siostrze Justynie za ogromną pomoc, chłopakowi za wsparcie oraz Basi i Malwince za obecność:)
 |
| Fot. CookZoom.pl |
6. Czerwiec: Zadbałam o żelazo i postanowiłam wprowadzić do swojej codziennej diety więcej dań z tym ważnym elementem. Na blogu pojawił się m.in. przepis na
Ciecierzycę z papryką w pomidorowym sosie chili. Wraz z chłopakiem podczas Veganmanii udzieliliśmy wywiadu dla Radia Merkury nt roślinnej diety. W czasie całej imprezy mogliśmy spróbować wegańskich pyszności oraz wysłuchać wykładu nt wartości odżywczych w diecie bezmięsnej.
 |
| Fot. CookZoom.pl |
 |
| Fot. CookZoom.pl |
9. Wrzesień: Z wrześniowych smaków najbardziej zapadł mi w pamięć jeden-
Deserek Snickers. Każdy kto lubi słodkie powinien go spróbować:)
 |
| Fot. CookZoom.pl |
10. Październik: Odwiedziłam
Dark Restaurant, i choć doświadczenie jedzenia w zupełnej ciemności było jedyne w swoim rodzaju, to lokal nie do końca spełnił moje oczekiwania.
11. Listopad:
Bustrengo. Ciasto, które podbiło moje serce i kubki smakowe. Listopad to również ponowna (o pierwszej pisałam
tu) wizyta u Beaty Sadowskiej w programie Aktywnie bardzo. Opowiadałam m.in. o jesiennej kuchni roślinnej i polecałam
Zupę szpinakowo- jarmużową.
 |
| Fot. CookZoom.pl |
12. Grudzień: Dużo się działo. Udzieliłam
wywiadu dla CookZoom,pl, w którym szczerze opowiedziałam o mojej wizji diety roślinnej oraz o tym, co mnie do niej skłoniło. Dowiecie się również jak łączę intensywne życie zawodowe z gotowaniem, blogowaniem oraz sportem. Oprócz tego grudzień to oczywiście Święta i związane z nimi gotowanie. Pomimo, że w moim rodzinnym domu tylko ja preferuje kuchnię roślinna, zauważam, że z roku na rok na stole wigilijnym i w kolejne świąteczne dni pojawia się coraz mniej dań mięsnych.Rodzinka (być może nieświadomie) zaczyna wybierać dania wegańskie lub wegetariańskie, co cieszy:)
 |
| Fot. CookZoom.pl |