
Zjadam ogromne ilości strączków, ale jednak zawsze sceptycznie podchodzę do eksperymentów pt. „wszystko da się zrobić z fasoli”. Nawiasem mówiąc, coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że w kuchni potrafię być bardzo konserwatywna.
Mimo wszystko, tknęło mnie i stwierdziłam, że skoro da się zrobić brownie z fasoli, to surowa pasta ze strączków na słodko to jest coś, co mogę wypróbować. Spróbowałam, no i odleciałam.
Co ja będę Wam dużo pisać. Już nie wiem czemu tak bardzo się wzbraniałam przed tym rodzajem past. Są przepyszne! A do tego mój dietetyczny umysł nie może się nadziwić, jak coś tak dobrego, może być tak zdrowe. Wysokobiałkowe, niskoprzetworzone, z rozsąśdną zawartością cukrów, niskotłuszczowe… Od dzisiaj, obok mojej ukochanej pasty z fasoli, stałym gościem na stole będzie fasolowy krem kakaowy!
D
Ten krem jest:
• aksamitny •
• mocno kakaowy •
• idealnie słodki •
• zdrowy •
• pozbawiony posmaku fasoli •
D
Składniki
Składniki:
- 1 szklanka białej fasoli
- 2 łyżki mleka kokosowego (albo inne, roślinne, np. waniliowe)
- 1/2 banana
- 3 łyżki kakao
- 2 łyżki słodu/miodu/ 0,5 szklanki namoczonych daktyli
- 1/4 łyżeczki soli
Sposób przygotowania
- Warzywa (batata, marchewki, ziemniaki, pietruszki, imbir, czosnek, cebulę) obieramy, kroimy na kawałki, przekładamy do sporego garnka, zalewamy wodą tak, żeby przykryła wszystkie warzywa. Dorzucamy papryczkę chilli, sparzoną skórkę z połowy cytryny, sos sojowy, ziele angielskie i liście laurowe. Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy przez około pół godziny.
- Po tym czasie warzywa powinny być miękkie. Wyławiamy ziele angielskie i liście laurowe. Do zupy za to dodajemy obraną pomarańczę i całość blendujemy na gładki krem.
- Zupa na tym etapie będzie bardzo gęsta, gerberkowata. Należy dodać tyle wody, żeby stała się bardziej lejąca.
- Krem doprawiamy solą i pieprzem.
- Zupa fantastycznie smakuje podana z podsmażonymi plastrami wędzonego tofu i zieleniną (u mnie rzeżucha).



Smacznego!
Diana
Artykuł Kanapkowy krem kakaowy bez wyrzeczeń pochodzi z serwisu Vegan Corner.