Niewiele znam osób, które nie lubią sernika. W sumie ciężko go nie lubić - kremowy, puszysty, słodziutki. Co ciekawe, nie przepadam za twarogiem samym w sobie, a za sernikiem jak najbardziej. Jego przygotowanie wymaga, według mnie, nieco wyższego stopnia wtajemniczenia, dlatego pieczenie serników pozostawiam póki co naszej Mamie - mistrzyni w tym fachu. Jednak kiedy nachodzi nas ochota na sernik, potrzebne jest szybkie, łatwe rozwiązanie - serniczki z patelni. Są super proste, szybkie w przygotowaniu i po prostu pyszne. Sprawdźcie sami!
Czego potrzebujemy? (na około 8 sztuk)- 1 kostkę twarogu,
- 1 jajko,
- 3 łyżki mąki,
- łyżeczka cukru waniliowego.
dodatkowo : cukier puder do posypania, ulubione owoce
Przygotowanie:1. Twaróg rozgniatamy widelcem, dodajemy jajko i cukier. Jeśli nie lubicie grudkowatej struktury twarogu (jak ja), możecie użyć blendera, dzięki temu serniczki będą bardziej kremowe.
2. Następnie dodajemy mąkę i wszystko mieszamy.
3. Z ciasta formujemy kuleczki, które obtaczamy w mące, a następnie spłaszczamy.
4. Kładziemy na patelni i smażymy do zarumienienia. Polecam smażyć na oleju rzepakowym lub kokosowym. Na maśle szybko się przypalają.
Serniczki podajemy z ulubionymi owocami, dżemem lub tylko przypruszone cukrem pudrem.
Do takich serniczków można dodać jagody, maliny, rodzynki lub kawałki czekolady. Wszystko zależy od sezonu i Waszych upodobań. Serniczki z patelni można przyrządzić na śniadanie, obiad albo deser. Świetnie sprawdzą się również jako przekąska w pracy. My je pokochałyśmy! A Wy? Spróbujecie? :)