Lubimy ryby, ale czytając o warunkach, w jakich są one hodowane i o tym, czym są karmione, coraz rzadziej decyduję się na ich zakup. Za to nasz stary, dobry karp pojawia się u nas coraz częściej. I dobrze :) Tym razem proponuję kotleciki z mielonego karpia z cebulą, czosnkiem, natką pietruszki i sokiem z cytryny. Panierka na kotlecikach to mieszanka pół-na-pół mąki kukurydzianej i bułki tartej. Dzięki temu kotleciki mają ładny kształt, a panierka jest gładka i smaczna.
Składniki na około 15 sztuk (średnica 5 cm):
- 500 g wyfiletowanego karpia (1,5 kg całej ryby, albo 1 kg wypatroszonej ryby bez głowy)
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 sucha bułka namoczona w mleku i odciśnięta
- 1 jajko
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 1 łyżka bułki tartej
- sól i pieprz do smaku
- do panierowania 5 łyżek mąki kukurydzianej i 5 łyżek bułki tartej
- olej do smażenia
Mięso z karpia mielimy razem z odciśniętą bułką, pokrojoną na mniejsze kawałki cebulą i czosnkiem. Dodajemy jajko, natkę pietruszki, sok z cytryny, po łyżce mąki kukurydzianej i bułki tartej oraz sól i pieprz. Wyrabiamy gładką masę, z której formujemy niewielkie kotleciki. Obtaczamy je w mieszance mąki kukurydzianej i bułki tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor i odkładamy na chwilę na papierowy ręcznik, żeby pozbyć się nadmiaru oleju. Podajemy z ziemniakami i dowolnym sosem.
Zapraszam również na karpia w innej postaci: