Już od dłuzszego czasu chodziła za mną homemade pizza. Zabiegany czas wakacji, upalne, zmienna pogoda, praca oraz przeprowadzka zajmowały mi większość czasu, dlatego potrzebowałam czegoś szybkiego. Trafłam na przepis Asi i Ani (www.alaantkoweblw.pl), który mnie zainspirował i po własnym modyfikacjach upichciłam pizzę na obiadek. Na ciasto potrzebujemy tylko:
1,5 szklanki mąki
szczyptę soli
½ łyżeczki proszku do pieczenia + ½ łyżeczki sody
0,5 szklanki wody
3 łyżki oleju (dałam kokosowy, ale możecie użyć oliwy z oliwek, oleju rzepakowego, czy jakiegokolwiek innego)
Nie jest to standardowa pizza, która potrzebuje rosnąć, dlatego najpierw przygotowałam dodatki pizzowe. Tym razem padło na pomidory, oliwki, salami i czerwoną paprykę. Prostokątną blachę posmarowałam olejem, tak by ciasto nie przywarło podczas pieczenia. Niestety nie dorobiłam się jeszcze okrągłej blaszki na pizze, ale przy najbliższej okazji muszę się w taką zaopatrzeć :)
Zanim zaczniecie wyrabiać ciasto, warto włączyć piekarnik na około 230-240 stopni, żeby zdążył się nagrzać zanim Wasza błyskawiczna pizza będzie gotowa do wypieku.
Pora na ciasto: Suche składniki mieszamy w misce. Dolewamy olej oraz stopniowo wodę, mieszając ciasto łyżką, składniki się delikatnie połączą. Całość wysypujemy na stolnicę i ugniatamy ciasto, aż będzie gładkie, bez grudek. Wyrobione ciasto wałkujemy na wymarzony kształt :) Przekładamy ciasto na blachę i nakładamy składniki.
Pizzę pieczemy w nagrzanym do 230-240 stopni piekarniku przez około 10 minut.
Podane jeszcze wakacyjnie, z czerwonym winem - jeszcze tylko na nowym mieszkaniu brakuje mi kieliszków na wino :) Ale szklaneczki po nutelli spełniają funkcję :)