Dzisiaj mam wolne. Od czasu do czasu lubię tak nic nie robić, nigdzie nie wychodzić, o niczym nie myśleć, czuję się wtedy naprawdę dobrze, jak to mówi moja koleżanka: "lenistwo uszczęśliwia". Szkoda, że jutro znów wracam do szarej rzeczywistości szkolnej.
Scones to angielskie bułeczki podawane na podwieczorek lub śniadanie. Nie zawierają drożdży, ale proszek do pieczenia lub sodę. Mają chrupiącą na zewnątrz skórkę i miękki środek. Ja swoje zjadłam z jogurtem greckim i domowym dżemem malinowym. Wy możecie zjeść je z dżemem i masłem, jogurtem greckim lub czymkolwiek zechcecie. Koniecznie popijcie je herbatą. Do ciasta możecie dosypać opcjonalnie 2-3 łyżki cukru.
Scones
Przepis własny Składniki:
160 g mąki pszennej
łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
20 g masła
70 ml mleka
białko jaja kurzego lub ok. 20 ml mleka
Piekarnik nagrzać do 200 stopni Celsjusza. Mąkę, sól i proszek do pieczenia przesiać do miski. Masło pokroić na małe kawałeczki i rozetrzeć w mącę, dolać mleko i zagnieść elastyczne ciasto. Podzielić na 6 małych kuleczek. Posmarować je białkiem lub mlekiem, włożyć do wysmarowanej masłem lub olejem foremki na babeczki lub ułożyć je na papierze do pieczenia. Piec 15 minut, aż do zarumienienia. Wystudzić i zajadać!