Czy macie taką piosenkę?
Czy znacie taki zapach?
Te perfumy, którymi mimowolnie skropiliście miejsce za uchem,
zaraz przed wyjściem z domu,
w chłodny, jesienny wieczór,
i melodia, puszczana w samochodowym odtwarzaczu,
zakłócona jedynie ciszą i wścibskim światłem sygnalizacji świetlnej.
Zbyt krótko zielone - potem długo czerwone.
Zmysły i pamięć są najlepszym wehikułem po przeszłości.
Można ją wymazywać po stokroć,
a potem taki mały impuls, taki drobiazg, że widzimy, słyszymy, czujemy
i znów jesteśmy tam,
gdzie kiedyś tak dobrze było być.
Są też takie smaki, które przenoszą nas w czasie.
Ja najbardziej lubię te związane z latem, z beztroskimi wakacjami u cioci,kiedy mając 8 lat, udawaliśmy, że ogród to ''Błękitna Laguna''.Jak rozbitkowie, biegaliśmy w pół negliżu, baliśmy się pełni księżyca i ''łowców głów'', a potem, siedząc na ławce pod leszczyną, jedliśmy galaretkę z truskawkami,szczęśliwi, że udało się nam przetrwać na tej bezludnej wyspie.Na bezludnej wyspie nikt nie bierze piekarnika. Z resztą - jest zbyt gorąco, by cokolwiek piec!W takie upały, najlepiej wychodzą (i smakują!) desery...na zimno! :)A jeśli dodatkowo są z owocami lata...to już w ogóle - prawdziwa bajka. <3Charlotte to francuski torcik, złożony z biszkoptów i przepysznie orzeźwiającej, truskawkowej masy śmietankowo - sernikowej.Szybki i prosty w przygotowaniu!Trzeba jedynie poczekać, aż truskawkowa masa porządnie stężej w lodówce.W tym czasie, powróćcie do czasów dzieciństwa i przypomnijcie sobie, jak wspaniale było znaleźć się na bezludnej wyspie... :) Charlotte z truskawkami/tortownica 16 cm/- opakowanie podłużnych biszkoptów (użyłam takich z nadzieniem truskawkowym, ale jak najbardziej mogą być klasyczne)
- 450 g truskawek
- 300 g śmietanki 30% - bardzo zimnej, długo schładzanej
- 200 g serka śmietankowego
- sok z połówki cytryny
- 200 g cukru pudru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 20 g żelatyny w proszku
- + truskawki do dekoracji
Formę z odpinanym dnem, o średnicy 16 cm, wyłożyć papierem do pieczenia, na bokach poukładać biszkopty, pionowo, jeden obok drugiego.Truskawki zmiksować na puree z sokiem z cytryny, dodać 150 cukru, wymieszać.Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach musu truskawkowego (ok. 10 minut), następnie, podgrzewając na małym ogniu, mieszać aż do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny - nie zagotowywać! Dodać do reszty musu, wymieszać i połączyć z cukrem wanilinowym.Ubić schłodzoną śmietankę na idealnie sztywną pianę, z dodatkiem 50 g cukru pudru.Dodać serek śmietankowy, jeszcze raz zmiksować do połączenia się składników.Partiami dodawać ostudzone, truskawkowe puree do śmietankowej masy - wymieszać do połączenia, a następnie wyłożyć całość do formy z biszkoptami.Torcik wsadzić do lodówki, najlepiej na kilka godzin lub całą noc, aż masa porządnie zgęstnieje. :)Przed podaniem udekorować świeżymi truskawkami