Dwukolorowa zupa, czyli w sumie dwie, które robi się jednocześnie.
Zainspirowana powidłami z nutą pomarańczy, które widziałam na moich wypiekach, postanowiłam to połączenie przekształcić w pyszną zupę. Sama śliwką z pomarańczą też się sprawdzi, choć gruszkowo-imbirowy mus nadaje ostrości.
Polecam!
Poziom trudności: łatwe
Czas przygotowania: 30 minut
Ilość porcji: 6
Wartość kaloryczna: 200 kcal
Składniki:
· 1 kg śliwek
· skórka otarta z połowy pomarańczy
· 750 ml bulionu warzywnego (500 + 250)
· 5 gruszek
· ¼ łyżeczki świeżo startego imbiru
Przygotuj:
Śliwki pozbawiamy pestek i wrzucamy do garnka ze skórkami. Smażymy jak na powidła, choć nie będziemy ich tak mocno odparowywać. Po około 10 minutach dodajemy skórkę otartą z pomarańczy, a 20 minut później lub innymi słowy kiedy zaczną się rozpadać, dolewamy bulion. Całość blendujemy.
W drugim garnku gotujemy gruszki pokrojone w kostkę, również ze skórkami, ale bez gniazd nasiennych z 250 ml bulionu na niewielkim ogniu do miękkości (jeśli weźmiemy miękkie, dojrzałe gruszki potrwa to krócej, ok 10 minut i zupa będzie słodsza). Pod koniec gotowania dodajemy odrobinę imbiru i całość miksujemy na gładką masę.
Nakładamy zupę na talerz w proporcjach ¾ śliwek i ¼ gruszkowej.
Posypujemy grzankami np. z chleba żytniego - u mnie uprażone na 1 łyżce masła (którą dodaję po chwili, by kilka grzanek całego masła na raz nie wchłonęło).
Każda z tych zup może też być podawana oddzielnie, razem są jednak najpyszniejsze :)
Smacznego!
