
Tworząc tę pastę w ogóle nie przyszło mi do głowy, że może komukolwiek przypominać kaszankę. ;) Ale tak zdecydowali jej degustatorzy. ;) Mam tylko nadzieję, że to za sprawą wyglądu, nie smaku. Przypuszczam, że zasłużyła na to „miano” za sprawą czarnej fasoli i kaszy jaglanej.
Było to moje pierwsze spotkanie z czarną fasolą i na pewno nie ostatnie!
Bo to bardzo wartościowy strączek, ale o tym niżej.

Potrzebne składniki:
(2 małe słoiczki)
- 1 szkl. czarnej fasoli
(po ugotowaniu podwoi swoją objętość:)) - 1/2 szkl. kaszy jaglanej
- świeża nać młodej marchewki
(najlepiej od zaufanego handlarza) - garść natki pietruszki (1 mały pęczek)
- 1 łyżka posiekanej naci selera (zielona część)
- 4 łyżki oleju z suszonych pomidorów
- 1/2 szkl. suszonych pomidorów
- 4 łyżeczki przecieru pomidorowego
- 2-3 łyżki soku z cytryny
- ok. 1/4 szkl. wody
- 4 łyżki sosu sojowego
- 1/2 posiekanej papryczki chilli
(posiekać i zalać 2 łyżkami oleju/oliwy)
- Pozostałe przyprawy
- 5 łyżeczek papryki wędzonej (w proszku)
- łyżeczka papryki słodkiej w proszku
- łyżeczka pieprzu kolorowego
- łyżeczka pieprzu ziołowego
- łyżeczka kurkumy
- 2 łyżeczki majeranku
- 3 łyżeczki czarnuszki
Przygotowanie:
- Fasolę namaczamy dzień wcześniej (najlepiej na noc lub na minimum 8 godzin).
- Z namoczonej fasoli odlewamy wodę i płuczemy pod bieżącą wodą.
- Fasolę gotujemy przez 50-60 min. Przez pierwsze 10 min. na dużym ogniu.
(w razie czego dolewamy wodę w trakcie gotowania) - Kaszę jaglaną płuczemy i gotujemy na sypko,
Na jedną 1/2 szkl. kaszy przypadnie szkl. gorącej wody. Gotujemy 8-10 min. - Ugotowaną kaszę zdejmujemy z palnika i przykrywamy pokrywką.

Czas na fasolę. - Ugotowaną fasolę blendujemy z dokładnie umytą nacią marchewki i pietruszki oraz z suszonymi pomidorami wraz z oliwą.
- W trakcie blendowania podlewamy składniki wodą (ok. 1/4 szkl.).
- Następnie dodajemy przecier pomidorowy, posiekaną nać selera, sok z cytryny, sos sojowy oraz zalane oliwą chilli.
- Na koniec pozostałe przyprawy i kasza jaglana.
- Całość mieszamy dokładnie, nie blendujemy.
- Przekładamy pastę do słoiczków i wkładamy do lodówki, aby przegryzły się wszystkie smaki.
Pasta jest dość czasochłonna, ale myślę że warto ją przygotować. ;)

Smacznego!
Czarna fasola, dlaczego warto?
Po pierwsze dla smaku! Jest inna niż znane nam do tej pory jaś, czy czerwona( do tego często z puszki).
Jest lekko słodkawa,a momentami nawet ostrawa. Sami spróbujcie i oceńcie ten smak. ;)
Poza tym jest bogata w masę przeciwutleniaczy, które chronią nas przed rozwojem wielu chorób.
Podobno w czarnej fasoli znajdziemy ich znacznie więcej, niż w białej.
Jest dobrym źródłem witamin z grupy B, szczególnie B1, dzięki czemu wzmacnia nasz układ nerwowy oraz soli mineralnych.
Czarna fasola, dostarcza także sporo białka,
Jedzmy ją, na zdrowie! ;)
