Długie włosy – marzenie ściętej głowy. Tak przynajmniej uważałam do niedawna, bezskutecznie próbując zapuścić blond rozjaśniane włosy do długości poniżej linii łopatek. Po pierwszej ciąży, kiedy wypadła mi co najmniej ¼ włosów, zupełnie straciłam nadzieję. Dlatego też zdecydowałam się na przedłużanie włosów, bo wbrew potocznej opinii, że ten zabieg wyłącznie niszczy włosy, to jednak prawidłowo przedłużone włosy mogą pomóc w ich zapuszczaniu. A jeśli wy, podobnie jak ja marzycie o długich, gęstych i zdrowych włosach, to koniecznie przeczytajcie ten artykuł do końca.

Przeklęta linia cięcia
Kojarzycie ten moment kiedy przez kilka miesięcy usiłujecie zapuścić włosy o kolejne kilka centymetrów, a podczas wizyty u fryzjera słyszycie: „Niestety, ale te 5 centymetrów to musimy obciąć, końcówki są bardzo zniszczone”. I takim oto sposobem z każdej kolejnej wizyty wychodzimy z coraz to krótszymi włosami, jednocześnie starając się je zapuścić. Z czego to wynika? Z pewnością nie jest to teoria spiskowa zazdrosnych fryzjerek, które chcą nam uprzykrzyć życie. 