Kocham lato.... za czereśnie, porzeczki, truskawki, wiśnie...i jagody!!! :) Wpadam wtedy w owocowy szał. Wyjście na bazar i wrócenie z niczym jest niemożliwe. Zachłannie zagarniam owoce lata, żałując w myślach, że sezon na nie trwa tak krótko. Co się da zmykam w słoikach lub w czeluściach zamrażarki.
Dziś racuchy z jagodami. Miękkie, puszyste ciasto, wypełnione słodko-kwaśnymi owocami. Bardzo przypominają pączki. Uzależniająco pyszne.
Drożdżowe racuchy z jagodami
- 2 szkl mąki pszennej
- 1/2 szkl mleka
- 1 jajko
- 1/4 szkl cukru
- 70 g masła
- około szklanki jagód
- 40g świeżych drożdży
Drożdże kruszę do kubka, dodaję łyżkę cukru, łyżkę mąki i 3 łyżki ciepłego mleka. Rozcieram i odstawiam. Kiedy zaczyn zacznie pracować przelewam go do miski z przesianą mąką. Jajko ucieram z cukrem i również dodaję do mąki. Wlewam mleko i rozpuszczone chłodne masło. Wyrabiam ciasto łyżką lub robotem (będzie dość rzadkie). Odstawiam do wyrośnięcia. Gdy podwoi objętość odrywam kawałek ciasta, formuję placuszek (dłonie maczam w mące), na środek kładę łyżkę jagód, zlepiam brzegi formując bułeczkę. Lekko spłaszczam ją i smażę na oleju na patelni na wolnym ogniu pod przykryciem. Gdy się zarumieni z jednej strony przekładam na drugą. Trzeba kontrolować płomień, bo gdy będzie za duży, racuchy spalą się z zewnątrz a w środku będą surowe.
Podaję posypane cukrem pudrem.