Ponieważ koniec roku już za parę godzin, postanowiłam wstawić parę zdjęć skorup, które powstały od września. Trochę tego było, nawet nie jestem pewna czy udało mi się zrobić zdjęcia wszystkim. Wielu już nie mam, cieszą, mam nadzieję, innych.
Podsumowanie roku jest takie. Nauczyłam się bardzo dużo, ale dopiero teraz zrozumiałam jak wielu rzeczy jeszcze nie umiem. Uczę się cały czas i myślę, że naczynia są coraz lepsze, a przede wszystkim udaje mi się czasem zrobić taką miskę jaką sobie wymyśliłam. Długa droga przede mną, ale glina sprawia radość. Coraz większą. Mam swoje własne koło i robię potworny bałagan w domu ;). Poza spotkaniami u Klaudii, bardzo ważne były dla mnie dwa wydarzenia. Pierwsze to warsztaty detalu garncarskiego z Grzegorzem Ośródką. Nigdy nie sądziłam, że uda mi się zrobić mały czajniczek na kole ;) Drugie, to kurs w Łucznicy z rewelacyjną Justyną Skowyrską - Górską. Poza dużą dawką wiedzy, Łucznica dała mi jeszcze nowych, cudnych znajomych - dziewczyny, pozdrawiam! Marzenie na 2019? Na pewno kolejny kurs w Łucznicy. I trochę szkoda że nie mam 20 lat mniej... no 10 ;)
Łucznica