Już od kilku miesięcy chciałam spróbować batata. Za pierwszym razem zrobiłam z niego frytki, jaki dodatek do pieczonego łososia. Bardzo zasmakował mi w tej wersji, jednak ze względu na jego teksturę i słodki smaczek stwierdziłam, że na pewno nada się do zrobienia deseru. Ciasta z dodatkiem warzyw to przecież nie nowość. Znamy już ciasto marchewkowe czy brownie z awokado. Zaczęłam więc poszukiwania idealnego przepisu w sieci. Przejrzałam kilka anglojęzycznych prpozycji i tadadadam - upiekłam zdrowe brownie.
Ja byłam ogromnie podekscytowana, ale nie ukrywam,że martwiłam się trochę o efekt końcowy i reakcję smakoszy. Sama masa bananowo-batatowa bardzo mi posmakowała i zastanawiałam się czy nie podzielić się z wami tak prostym przepisem na słodki dip do krakersów czy herbatników. Ale poszłam o krok dalej. Dodałam pozostałe składniki i upiekłam wilgotne, sycące (jak to brownie ma w zwyczaju) amerykańskie ciasto czekoladowe.
Batat Brownie,
6 kawałków - mała foremka
1 średni batat
1 dojrzały banan
60g mąki ryżowej (może być gryczana)\
2 czubate łyżeczki kakao
2 czubate łyżeczki płynnego miodu
szczypta soli
do podania:
kremowy serek i ulubione orzechy, u mnie tym razem pekany
Batata pokrój i ugotuj na parze. Zmiksuj go dokładnie, dodaj banana i zmiksuj ponownie. Dodaj pozostałe składniki i wymieszaj do kompletnego połączenia się masy. Ciasto (powinno być bardzo zwarte) wylej na małą blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz w 180 stopniach około 30-40 minut. Pokrój na kawałki i daj mu chwilkę ochłonąć. Udekoruj serkiem i orzechami.Najlepsze jeszcze delikatnie ciepłe.
Smacznego!