Wszystkie składniki przekładamy do misy i miksujemy do połączenia składników. Ciasto formujemy w zwartą kulę i odstawiamy do lodówki na około 30-60 minut. w misie malaksera i zmiksować do otrzymania zwartej kuli ciasta. Ciasto oczywiście można wyrobić ręcznie-ja siekam wszystkie składniki nożem do otrzymania ciasta o strukturze kruszonki, a później szybko, zimnymi dłońmi łączymy w jednolite ciasto i również odstawiamy do lodówki.
Z ciasta wyrabiamy małe kuleczki, wszystkie o jednakowej wielkości- moje ważyły ok. 7 g każda (większe wypływały z formy wypiek zaczęłam od wagi 10 g i te były za duże i niestety akończyły żywot w koszu). Patelnie przed pieczeniem smarujemy masłem, rozgrzewamy szybko wrzucamy w każdy dołeczek porcję ciasta i zaciskamy patelnię.W zestawie powinien być załączony jakiś klips mocujący, nakładka na rączkę, aby nie stać cały czas z patelnią w ręku.Ja nałożyłam na rączkę szerszy korek po jakimś płynie, to naprawdę ułatwiało pracę. Pieczemy z obydwóch stron po około 1,5-2,5 minuty w zależności od mocy ognia (ja piekłam na umiarkowanym gazie). Wyjmujemy i studzimy. Gotowe korpusy od orzeszków spokojnie można przygotować dużo wcześniej wystarczy przechowywać je w suchym i szczelnie zamkniętym pojemniku.
Po wystudzeniu nadziewamy ulubionym kremem- polecam dobry kajmak ( ok. 600 g), albo masę z mleka w proszku albo np. krem czekoladowy na bazie ganache czekoladowy + mascarpone. Ciasteczka można dodatkowo popudrować ale nie ma co przesadzać z ilością cukru bez tego i tak były przepyszne.