Witajcie Kochani,
nie zrobiłam w tym tygodniu nic, ale to zupełni nic spektakularnewgo :). Moja mama narobiła tyle gołąbków i zup, że starczy mi na 2 tygodnie :).
Tak zazwyczaj się dzieje u mnie w domu, kiedy nadchodzą mniejsze bądź większe święta. Rodzice robią makabryczne ilości jedzenia, które potem zostaje i trzeba je jeść przez najbliższy dobry tydzień :).
Co nie znaczy, że nie robię nic. Polece wam dzisiaj pyszne placuszki owsiane z patelni.
Ostatnio od 3 tygodni mam ustawiczny katar, dołączył się ból gardła itp. itd. Sama z tym walczę, nie lubię chodzić do lekarzy. Co ja mówie - nienawidzę ! Ta niewiść jest tak ogromna, że zrobie wszystko żeby tylko znaleźć sobie wymówkę i nie pójść do lekarza :). Wolę sam się leczyć. A na takie stany taki pacuszek to wybawienie :).
Pomarańcza, jak ją przemycić ? Chyba nie każdy lubi spożywać ją od tak. A jej celebrowanie... ba... tylko dla tych którzy ją naprawdę lubią. Czasem i nasze dzieci nie chcą jej jeść. Ciężko się ja obiera, a podczas jedzenia pryska na wszystkie strony świata :).
Sok z pomarańczy, jak i miąższ dodałam do płatków owsianych. Do tego nasz ulubiony suszony owocek i śniadane, bądź 2 śniadanie do pracy gotowe :). Nie trzeba nic zaparzać, wystarczy kupić fajny jogury, powidło i śniadanie mamy pod ręką :). Fajny pomysł na wyjazdy z dziećmi, na piknik itp. itd.
Składniki: (około 9-10 placuszków)
- 5-6 łyżek płatków owsianych
- 1 duże jajko
- 1 łżeczka cynamonu
- 1 duża pomarańcza
- cukier - około 2-3 łyżeczki (jeśli chemy jeść je na słodko, bądź bez powidła)
Płatki owisane zalewamy ciepłą wodą i czekamy aż napęcznieją. Następnie odsączamy je.
Możemy ich nie zalewać wodą, ale samym sokiem z pomarańczy (z połówki).
Pomarańcze obieramy i kroimy na 2 częsci. Pierwszą część obieramy ze skórki - zostaje tylko sam miąższ, kroimy w kostkę i dodajemy do naszych płatków. Drugą część kroimi jeszcze raz na pół i wyciskamy z niej sok, który również dodajemy do naszych płatków. Wbijamy jajko, dodajemy cynamon i wszystko dokładnie mieszamy.
Jeśli konsystencja będzie za rzadka, to dosypujemy płatków owsianych.
Mogą nam spawiać trudności podczas obracania, jeśli nasze ciasto będzie za rzadkie. Ale bez obawy - po ostygnięciu ładnie twardnieją :).
Smażymy na suchej patelni z obu stron. Co tu dużo mówić..... :)
Smacznego popołudnia, u mnie dzisiaj piękna pogoda :).