Bezy, bezunie... słodziutkie malutkie obłoczki - delikatne i leciutkie jak piórko. Wystarczą raptem 3 składniki by je przygotować. Nie ma prostszej rzeczy do wykonania?! Nic bardziej mylnego... 1001 przepisów. Testujesz jeden, drugi, trzeci, czwarty przepis... Za każdym razem bezom daleko do ideału... Zniechęcasz się, idziesz do sklepu i kupujesz gotowe. A białka pozostałe po wykonaniu kruchego ciasta leżą w lodówce i nie ma co z nimi zrobić...
Poniżej podanym przepisem podzielił się ze mną mój brat - cukiernik (mam nadzieję, że nie będzie miał mi tego za złe ;)) - jest zatem sprawdzony, a bezy wychodzą nieziemsko pyszne! (Podbiły nawet moje serce, a nigdy - mam wielu świadków - nie byłam jakąś wielką fanką bez :p)
Składniki (około 250 g bez):
- 100 g białka
- 300 g cukru
- 50 ml wody
Ubij białka na sztywną pianę, następnie stopniowo dodawaj 100 g cukru, ciągle ubijając na najwyższych obrotach miksera. Na małym ogniu przygotuj syrop z 200 g cukru zalanego 50 ml wody. By sprawdzić czy syrop osiągnął wystarczającą lepkość, wykonaj test pióra. Gorący syrop stopniowo dodawaj do przygotowanej wcześniej piany i ubijaj na najmniejszych obrotach miksera do momentu aż piana całkowicie przestygnie. Gotową, sztywną pianę przełóż do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką. Bezy wyciskaj w sporych odstępach na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. W trakcie pieczenia urosną.
Bezy piecz z termoobiegiem przez 90 minut w temperaturze 120oC, następnie pozostaw je w piekarniku do momentu całkowitego wystygnięcia. Idealne bezy powinny być śnieżnobiałe lub z lekkim perłowym połyskiem (jeśli brązowieją - obniż temperaturę pieczenia i wydłuż czas pieczenia), kruche z wierzchu o piankowej konsystencji w środku.