Sernik na śniadanie? A czemu nie? Nie będę się przecież ograniczać. Tym bardziej kiedy czeka naprawdę intensywny dzień i od samego rana przyda mi się słodkie wsparcie. Tym razem do serniczków dodałam sok i skórkę z pomarańczy, dzięki temu uzyskałam bardzo letni smak. Niektórzy uważają, że to zimowe owoce, jak dla mnie cytrusy to smak lata. Moje śniadaniowe serniczki usmażyły się błyskawicznie, energii miałam na cały pracowity poranek, więc serdecznie je polecam. Smakują równie dobrze na zimno,to będzie wersja dla tych, co lubią podjadać takie cuda w pracy. Po takim śniadaniu, mam nadzieję,że dzień w pracy upłynie mi miło i przyjemnie. Choćby architektom praca paliła się w rękach, zachowam dobry nastrój.I choćbym zmokła jak kura w drodze do pracy. Są bowiem takie deszczowe poranki, że nawet parasol się poddaje...
Składniki:
250 gramów twarogu ( najlepszy będzie śmietankowy)
1 pomarańcza
1 jajko
4 czubate łyżki mąki pszennej
Łyżka mleka
Szczypta proszku do pieczenia
Masło klarowane
Pomarańczę kroję na połówkę, z połowy ścieram skórkę i wyciskam sok. Drugą kroję w plastry.
Twaróg rozgniatam widelcem razem z mlekiem. Dodaję sok i skórkę z cytryny, ucieram razem z mąką i proszkiem do pieczenia na gładką masę.
Rozgrzewam masło na patelni, formuję placuszki, smażę po 3 minuty z każdej strony. Podaję z pozostałymi plastrami pomarańczy. Można posypać dodatkowo cukrem pudrem.